Żywe karpie na Wigilię odchodzą w zapomnienie. Pozostały tylko dwie sieci handlowe, w których mamy szansę je zobaczyć. Wiemy, gdzie jeszcze można kupić rybę prosto z wody

Organizacje prozwierzęce oraz coraz większa świadomość Polaków i potrzeba życia w zgodzie z naturą sprawiły, że jesteśmy świadkami rodzących się nowych tendencji i upadku tradycji. Jeszcze nie tak dawno Wigilia bez karpia była wręcz niemożliwa, a gros osób zaopatrywało się w żywą rybę, by zająć się jej obróbką tuż przed samą ucztą. Dzisiaj zakup żywego stworzenia uznawany jest za spore przewinienie i nietakt. Wprowadzone zmiany spowodowane są przede wszystkim obroną zwierząt przed cierpieniem i ochroną dzieci przed widokiem zabijania karpia. Gdzie w Polsce możemy jeszcze nabyć żywą rybę przed świętami?

Tylko dwie sieci sklepów spożywczych oferują żywego karpia

Odpowiedź na postawione pytanie jest krótka. Tylko dwie marki proponują swoim klientom zakup ryby prosto z wody. Należą do nich Kaufland i Carrefour. Jak podaje „Fakt.pl”, inne sieci takie jak: Auchan, Tesco, Biedronka czy Lidl zrezygnowały z podobnej oferty, która gościła w ich sklepach przez wiele lat. Wymienione firmy idą z duchem czasu i dostosowują asortyment do potrzeb konsumentów.

Rzecznicy prasowi Kauflandu i Carrefour’a swoje zachowanie również tłumaczą dobrem klientów. Twierdzą, że nabywcy nie są jeszcze przyzwyczajeni do całkowitego zrezygnowania z zakupu żywego karpia, szczgólnie w regionach, gdzie tradycja żywej ryby na święta jest mocno zakorzeniona. Choć historia pokazuje nam, że opisywany zwyczaj narodził się później, niż byśmy przypuszczali.

 

Źródło: szczecin.wyborcza.pl

 

Pomysłodawcą uznania w Polsce karpia za przedstawiciela świątecznej uczty był komunistyczny minister, który wdrożył ten plan w życie po II wojnie światowej. Rodacy przyjęli propozycję mężyczny o mojżeszowskim rodowodzie, który wprowadził żydowskie zwyczaje na polskie stoły ze względu na to, że żadna inna ryba nie była wówczas w naszym kraju dostępna. W latach 50. XX wieku gros obywateli nie miało nawet lodówek, więc opcja zakupu żywego karpia była dla nich opłacalna i technicznie łatwiejsza.

 

Kaufland i Carrefour zapewniają, że również chcą propagować modne w dzisiejszych czasach ruchy obrony zwierząt przed cierpieniem. Pragną jednak obejść się bez radykalnych ruchów, do których nie są przyzwyczajeni ich stali klienci i proponują stopniowe zmiany. Przynajmniej w połowie punktów sieci Kaufland na terenie Polski nie zobaczymy zbiorników z pływającymi karpiami, natomiast pracownicy Carrefour’a przechodzą specjalne szkolenia, dzięki którym mają zdobyć wiedzę, jak poprawnie obchodzić się z żywymi zwierzętami.

Źródło: tvn24.pl

 

To również może Cię zainteresować: Przedświąteczna Klauzula Sumienia. Tego Może Nam Odmówić Sprzedawca W Sklepie

Zobacz także: Już Niedługo Ta Popularna Ryba Nie Będzie Sprzedawana. Przerażające Dane Na Temat Jakości Wód Oceanicznych

Berenika Olesińska