Andrzej Strzelecki i jego życie miłosne mogłoby stać się fabułą książki lub filmu.

Aktor ma za sobą całkiem sporo życiowych zawirowań. Nic dziwnego, że teraz jedynym, czego szuka, jest spokój.

Przeciwieństwa

Andrzej Strzelecki szerokiej widowni znany jest z roli flegmatycznego i mocno nie dzisiejszego doktora Koziełło. Jego przyjaciele i bliscy jednak podkreślają, że jest to zupełne przeciwieństwo aktora.

Andrzej Strzelecki, co prawda może się pochwalić dość bujną przeszłością, ale jak sam podkreśla, w jego życiu liczy się teraz spokój i gra w golfa. Owa burzliwa przeszłość to w dużej mierze zasługa jego niepoprawnego romantyzmu.

Nieszczęśliwa miłość

Pierwszą miłością jeszcze z czasów studenckich była Anna Szczepaniak. Związali się na początku studiów, snuli wspólne plany na przyszłość, przynajmniej do czasu aż Anna nie zafascynowała się aktorem Andrzejem Antkowiakiem.

Kobieta, kiedy dowiedziała się o niespodziewanej śmierci aktora, w porywie rozpaczy postanowiła odebrać sobie życie. Andrzej Strzelecki bardzo mocno to przeżył.

Kolejne miłości

Aktorowi udało się w końcu uporać ze stratą pierwszej miłości. Ożenił się ze scenografką Ewą Czarniecką, z którą doczekał się córki Joanny. Pracował już wtedy, jako rektor Akademii Teatralnej w Warszawie.

Przygotowując przedstawienie wspólnie ze studentami, zakochał się w jednej ze studentek – Annie Majcher. Para nawiązała romans, który skończył się, gdy Anna zrozumiała, że Andrzej Strzelecki nie zostawi dla niej swojej żony.

Małżeństwo nie przetrwało

Pomimo zakończonego romansu z Anną Majcher, małżeństwo Andrzeja Strzeleckiego nie przetrwało. Para rozstała się.

Po pewnym czasie Andrzej Strzelecki związał się z aktorką Joanną Pacułką, z którą pracował w Teatrze Rampa. Owocem ich związku jest syn Antonii.

Wygląda na to, że przy Joannie aktor znalazł bezpieczną przystań i upragniony spokój.

Źródło: „pomponik.pl”