Zrozpaczeni rodzice przywieźli poparzone dziecko. Lekarze kazali im jechać do szpitala na drugim końcu miasta

Rodzice maleńkiej Klary nie ukrywają swojego oburzenia i wielkiego rozczarowania, które przyniosło im zetknięcie się ze szczecińską służbą zdrowia.

Jak informuje „pikio.pl”, rodzice kilkumiesięcznej Klary zostali odesłani ze szpitala, dokąd przyjechali z poparzonym i cierpiącym dzieckiem.

Mała Klara potrzebuje pomocy

Do zdarzenia doszło w Szczecinie, gdzie niedawno w jednym z miejskich szpitali pojawili się przestraszeni rodzice z kilkumiesięcznym maluchem. Powodem, dla którego małżeństwo przyjechało po medyczną pomoc, były widoczne poparzenia na ciele ich maleńkiej córeczki Klary.

Dziecko bardzo cierpiało wskutek odniesionych obrażeń, więc konieczna była szybka interwencja lekarska.

http://ckw-instalacje.pl/

Skandal w szczecińskiej służbie zdrowia

Jakież było zdziwienie rodziców niemowlaka, którzy zjawiwszy się na izbie przyjęć szpitala przy ulicy Unii Lubelskiej w Szczecinie, zostali stamtąd odesłani z kwitkiem. Lekarze z placówki, do której małżeństwo się udało, nie tylko jednak skierowali przerażone małżeństwo z dzieckiem do innego szpitala. Bo nie okazali maleństwu grama uwagi ani zainteresowania, nie wspominając już o przyniesieniu ulgi w cierpieniu.

Oburzona matka

Mama maleńkiej Klary nie kryje swojego oburzenia zaistniałą sytuacją. Pani Katarzyna mocno podkreśla znieczulicę szpitalnego personelu i brak jakiejkolwiek, nawet doraźnej pomocy, dla cierpiącego dziecka. Wspomina przy tym dobrą wolę tamtejszych ratowników medycznych, którzy mieli namawiać lekarzy do udzielenia pomocy. Niestety bez widocznych rezultatów.

https://www.o2.pl/

Zdaniem szpitala

Szpital w Szczecinie w żadnej mierze nie poczuwa się jednak do jakiejkolwiek winy. Co więcej, winą obarcza właśnie rodziców dziewczynki, którzy – według przedstawicieli placówki – powinni udać się na oddział poparzeniowy, a nie do szpitala przy Unii Lubelskiej.

Połknął granulki służące do udrażniania rur: MAŁY TYMEK POTRZEBUJE NASZEJ POMOCY. JEGO HISTORIA PORUSZA

Bezskuteczna akcja ratownicza w Szczecinie: DWÓCH CHŁOPCÓW WPADŁO DO ZBIORNIKA PRZECIWPOŻAROWEGO. NIE UDAŁO SIĘ ICH URATOWAĆ

KK