Za nami Uroczystość Wszystkich Świętych oraz Dzień Zaduszny. Dla niektórych jednak nie był to czas refleksji nad życiem, ale świetna okazja do zarobku.

Jak informuje portal wiadomosci.dziennik.pl, policja zajmowała się w ubiegły weekend sprawą znikających zniczy i wiązanek z miejsc ostatniego spoczynku. Co się stało?

Kradzież na cmentarzu

Nadkomisarz Adam Kolasa reprezentujący biuro prasowe Komendy Wojewódzkiej Policji poinformował, że w sobotę rano złożono zawiadomienie o przestępstwie na jednej z łódzkich nekropolii.

Jeden z mieszkańców pobliskiego bloku zauważył, że na cmentarzu przy ul. Wojska Polskiego w Łodzi kobieta kradnie znicze prosto z grobów.

Policjanci przybyli na miejsce i zatrzymali 67-letnia kobietę odpowiadającą rysopisowi świadka, która miała przy sobie dwie torby ze zniczami. Według zapewnień zatrzymanej, produkty kupiła od znajomej, a na cmentarz przyszła odwiedzić zmarłą matkę.

Konsekwencje

Policjanci nie dali wiary zapewnieniom 67-latki. Jak się okazuje, kobieta była już przyłapana kilka dni wcześniej podczas kradzieży zniczów i ozdobnych wiązanek przeznaczonych na groby zmarłych.

Według informacji policji, podejrzanej może grozić za kradzież aż do 8 lat pozbawienia wolności.

Co myślicie o takim zachowaniu na cmentarzu?

Jeśli chcesz wiedzieć więcej o wydarzeniach z Polski, zobacz: Świetna wiadomość! Za lekarstwa w aptece zapłacisz mniej. Które leki kupimy taniej?

Jeśli interesujesz się minionymi uroczystościami, sprawdź: TOP 5 najbardziej irytujących zachowań widocznych 1 listopada. Też to robicie?