Lidl poinformował o wycofaniu ze sprzedaży jednego ze swoich najpopularniejszych produktów. Sieć prosi o zwrot nabytego towaru, nawet jeśli jest napoczęty. Można to zrobić w dowolnym sklepie, nawet jeśli nie posiadamy paragonu.

Sieć sklepów Lidl zdecydowała się na taki krok „w trosce o zaufanie klientów do standardów jakości i bezpieczeństwa produktów Lidl”. W produkcie pojawiła się substancja, która może wywoływać alergie.

Wycofany produkt

Jak podaje portal „Fakt”, wycofany produkt to chipsy marki własnej Lidl Snack Day, chipsy o smaku paprykowym o wadze 175 g o dacie minimalnej trwałości 28.09.2020 i 19.10.2020. Powodem wycofania produktu jest stwierdzenie w nim dwutlenku siarki.

Choć jest to powszechnie stosowany konserwant, nie stanowiący zagrożenia dla większości z nas, może powodować reakcje alergiczne. Na opakowaniu nie pojawiła się informacja o tym, że zawiera dwutlenek siarki, co mogło stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia klientów.

fakt.pl

Komunikat sklepu

„Jako odpowiedzialny społecznie i świadomy przedsiębiorca na pierwszym miejscu zawsze stawiamy jakość i bezpieczeństwo oferowanych przez nas produktów, dlatego też aby sprostać Państwa zaufaniu przeprowadzamy kilka tysięcy badań rocznie w akredytowanych, niezależnych, zewnętrznych laboratoriach” – możemy przeczytać w komunikacie sklepu.

Lidl zaznacza także, że „Zwrot towaru dotyczy wyłącznie produktu „Snack Day, Chipsy paprykowe, 175 g” z datą minimalnej trwałości 28.09.2020 i 19.10.2020. Wszystkie inne produkty sprzedawane przez Lidl, w szczególności pod marką Snack Day, nie są objęte wycofaniem” – czytamy dalej.

Sieć przeprasza swoich klientów za zaistniałą sytuację, a także zapewnia, że towary poddawane są systematycznym badaniom w trosce o bezpieczeństwo klientów.

Kupiliście ten produkt?

YouTube/Elżbieta Subocz

To też może cię zainteresować: Popularna sieć sklepów wydała ważny komunikat dla swoich klientów. Czekają nas duże zmiany w zakupach. Wiemy, co się zmieni

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Iwona z programu „Sanatorium miłości” przeżyła prawdziwe chwile grozy. W jej domu pojawiła się policja. Znamy szczegóły

A.W.