Zmiany w organizacji pogrzebów mogą dotknąć wiele rodzin. Trzeba będzie uzyskać specjalne pozwolenie. O co chodzi w planowanych przepisach

Rząd pracuje nad zmianami w temacie organizacji pochówku zmarłych. Niektóre zmiany są kontrowersyjne.

W ostatnich tygodniach głośno jest o planowanych zmianach w ramach nowelizacji ustawy o cmentarzach. Kontrowersje wywołały zwłaszcza temat nagrobków, które miałyby stać się własnością cmentarza. Tu zaprotestowały już różne wspólnoty wyznaniowe

Portal „o2.pl” poinformował, że planowane są również zmiany odnośnie samego pochówku. Trzeba będzie uzyskać specjalną zgodę.

Nowe przepisy

Rodziny osób, które zmarły na choroby zakaźne będą musiały po wejściu w życie nowelizacji ustawy uzyskać pozwolenie sanepidu. Ma to być spowodowane względami bezpieczeństwa.

„Jest prostsze rozwiązanie. Osoby zmarłe na choroby zakaźne powinny być kremowane” – wytłumaczył prezes Polskiego Stowarzyszenia Pogrzebowego.

Zmienić ma się także kilka innych przepisów, które zostały uznane za mocno przestarzałe. Jednym z nich będzie prawo do grobu, które zostanie skrócone do 20 lat. Jeśli po tym czasie nikt nie zgłosi się i opłaci grobu, zostanie on zlikwidowany.

Wprowadzony ma zostać także rejestr grobów dzięki któremu będzie można sprawdzić na stronie internetowej gdzie zlokalizowane są miejsca spoczynku danych osób.

Myślicie, że to dobre zmiany?

cmentarz / YouTube: Artystyczne Nagrobki J.Ł KĘSEK

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnim czasie: Znana jest przyczyna odejścia Kamila Durczoka. Dziennikarza żegnają współpracownicy i przyjaciele. Co się wydarzyło

Jak informował portal „wiesz.io”: Kontrowersje na obchodach Święta Niepodległości w Kaliszu. Prezydent Andrzej Duda stanowczo potępił zachowanie uczestników. Co się tam wydarzyło

Z życia znanych ludzi informowaliśmy o: Jedna z gwiazd „Rolnik szuka żony” kiepsko zniosła udział w programie. Kamila Boś jest załamana. O „królowej pieczarek” wypowiedział się nawet reżyser

Sprawdź również ten artykuł: Polaków czekają kolejne podwyżki. Zapowiedzieli to przedsiębiorcy. Wszystkiemu winne są koszty opłat za gaz i prąd. Co się dzieje