Beata Tyszkiewicz zawsze przyciągała uwagę swoimi poglądami na różne tematy. Mowila, ze ma nic złego jesli kobieta pije alkohol, pali papierosy albo zna zabawny anegdot. I nie ma nic dziwnego w tym, że słowa w obronie Agnieszki Woźniak-Starak naprawdę zachwyciły wszystkich, ponieważ jest mądrą kobietą z cudownym poczuciem humoru.

Kiedy w 2014 roku świat dowiedział się, że Agnieszka Szulim i Piotr Woźniak-Starak spotykają się, nikt nie wierzył, że powodem jest miłość, a nie pieniądze. Wszyscy wiedzieli, że majątek nowego faceta gwiazdy TVN szacuje się na 3,5 miliarda złotych i jest synem jednej z najbogatszych par w kraju. Jasne, że nikt niewierzył w te uczucia.

– Ta osoba mnie nie interesuje pod żadnym względem: ani urody, ani inteligencji, niczego! A jeszcze jej postępowanie… Jej pierwszy mąż, wiem o tym od przyjaciółki, że jego rodzice to też byli zamożni ludzie. Ona po prostu węszy, węszy, węszy, aż wywęszy – powiedziała wówczas Bogumiła Wander w rozmowie z „Super Expressem”.

Liczne oszczerstwa, często wypowiadane agresywnie, koniec końców zdenerwowały samą Beatę Tyszkiewicz. Mając nadzieję, że może coś przekazać ludziom, dama postanowiła o tym się wypowiedź.

– Trzeba zasięgać opinii rodziców. Doświadczenie ma znaczenie. I żeby potem rodzice nie mówili: „A nie mówiłem?!”. Jest takie powiedzenie: „Pieniądze szczęścia nie dają”, sama się o tym przekona. Wszystko będzie dobrze! Agnieszka jest atrakcyjną kobietą – oznajmiła, również w wywiadzie dla „Super Expressu”.

Trzeba przyznać, że słowa Beaty okazały się prawdziwe ponieważ para Agnieszki i Piotra Woźniaków-Staraków wydawała się idealnie dopasowana.

źródło: pikio.pl