Syn Zenka Martyniuka został zatrzymany przez policjantów w czasie ucieczki z domowej kwarantanny. W trakcie przeprowadzania rutynowej kontroli Daniel Martyniuk miał wprowadzać funkcjonariuszy w błąd, co do miejsca swojego pobytu.

Syn Zenka Martyniuka podobnie, jak wszystkie osoby wracające z zagranicy zobowiązany jest do odbycia dwutygodniowej domowej kwarantanny. Zgodnie z obowiązującymi regulacjami, opuszczenie miejsca pobytu wskazanego w formularzu zagrożone jest karą wysokiej grzywny, a także innymi problemami prawnymi.

YouTube

Problemy Daniela Martyniuka

Jak podaje „Super Express”, syn Zenka Martyniuka nie przestrzegał zaleceń kwarantanny domowej i opuścił miejsce zamieszkania. Fakt ten został ujawniony w czasie rutynowej kontroli. Policjanci zadzwonili do niego, a on podał informację, że nie może rozmawiać, bo bierze prysznic. Miał oddzwonić za 15 minut – relacjonował nadkom. Tomasz Krupa z podlaskiej policji.

Funkcjonariusze policji zdecydowali się poczekać pod drzwiami mieszkania Daniela Martyniuka w Wasilkowie. Po kwadransie zobaczyli mężczyznę wbiegającego po schodach. Jak tłumaczył się syn króla disco polo?

„Tłumaczył, że był odwiedzić rodziców. W sposób lekceważący wypowiadał się też o zasadach kwarantanny” – przekazał nadkom. Tomasz Krupa. Policjanci chcieli ukarać Daniela Martyniuka mandatem, jednak ten odmówił jego przyjęcia. W związku z tym, wniosek o ukaranie syna Zenka Martyniuka został skierowany do sądu.

YouTube

Co sądzicie o zachowaniu Daniela Martyniuka?

To też może cię zainteresować: Do tego ma prawo policja zatrzymując nas na ulicy w czasie kwarantanny. Znamy szczegóły

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Epidemia koronawirusa: czy w czasie obostrzeń można iść na działkę. Polski Związek Działkowców wydał oświadczenie w tej sprawie

A.W.