Zbigniew Wodecki: Trudne odejście i wielkie cierpienie. Tak minęły ostatnie dni życia piosenkarza

Jego pogrzeb relacjonowały wszystkie media. Od tamtego momentu minęły już dwa lata, ale jego gwiazda nie przestaje błyszczeć, a piosenki Zbigniewa Wodeckiego wciąż nie tracą na popularności.

Zbigniew Wodecki odszedł dwa lata temu. Teraz „pikio.pl” przypomina o jego nagłym odejściu i związanym z nim cierpieniem, które było udziałem znanego piosenkarza.

Wielka strata

Zbigniew Wodecki zmarł 22 maja 2017 roku w Warszawie. W chwili śmierci przebywał w szpitalu. Miał 67 lat.

Był niezwykle popularnym artystą. Z pewnością próżno by szukać osoby, która nie zna chociaż jednego utworu z jego repertuaru. „Chałupy welcome to” to prawdziwy szlagier i choć minęło wiele lat od jego nagrania, wciąż cieszy się wielkim uznaniem.

Ale piosenkarz był od zawsze bardzo lubiany również jako niezwykle miły i pogodny człowiek. Tym bardziej bolesna okazała się jego nagła śmierć. Sympatycy piosenkarza do tej pory nie mogą uwierzyć w to niespodziewane odejście.

fakt.pl

Bolesna śmierć

Zbigniew Wodecki trafił do Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie na operację polegającą na wszczepieniu by-passów. Niestety w wyniku przeprowadzenia zabiegu pojawiły się niespodziewane komplikacje. Piosenkarz przeszedł udar mózgu, co było bezpośrednią przyczyną jego śmierci. Wcześniej został wprowadzony w śpiączkę, a jego funkcje życiowe utrzymywał respirator.

Zły stan Wodeckiego znacznie pogorszyło zapalenie płuc, z którym jego organizm, mimo najlepszej opieki medycznej, już sobie nie poradził.

Ostatnie pożegnanie Zbigniewa Wodeckiego

Ceremonia pogrzebowa muzyka miała miejsce 30 maja 2017 roku. Zbigniew Wodecki został pochowany na cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Uroczystość uświetnił znany utwór Luisa Armstronga „What a wonderfull Word”. Melodia wybrzmiała prosto z Wieży Mariackiej.

https://www.tvn24.pl/

Decyzja żony zmarłego piosenkarza: CO Z MAJĄTKIEM PO ZBIGNIEWIE WODECKIM? WDOWA PO MUZYKU PODJĘŁA DECYZJĘ

Miejsce spoczynku piosenkarza: PAMIĘĆ O ZBIGNIEWIE WODECKIM WCIĄŻ ŻYWA! TAK WYGLĄDA DZIŚ JEGO GRÓB

KK