Zawód? Ksiądz. Niezwykłe historie polskich duchownych, którzy byli ojcami i wychowywali swoje potomstwo

Celibat i wysławianie świętych – tym głównie różni się wiara katolicka od protestanckiej. Pomimo tego, że wyznawcy obu wierzą w jednego i tego samego Boga, różnice w praktykowaniu religii są spore. Dla katolików niewyobrażalne jest to, by mężczyzna pełnił funkcję zarówno duchownego, jak i głowy rodziny. Czy to możliwe, by mężem, ojcem i księdzem była jednocześnie ta sama osoba? Takie sytuacje zdarzają się nawet w Polsce. Z czym ojcowie-duchowni muszą mierzyć się na co dzień?

„Mój tata jest księdzem”

Jak podaje portal „wp.pl”, ksiądz, który ma rodzinę, to w naszym kraju rzadkość. I nie chodzi tu jedynie o kontrowersyjne przypadki, w których katoliccy duchowni, pomimo składanych ślubów nie przestrzegają celibatu i utrzymują w tajemnicy spłodzenie potomstwa. Mowa o pełnoprawnym według religii protestanckiej postępowaniu, które zakłada, że założyciel rodziny może być również kapłanem. Tradycje Kościoła ewangelickiego przetrwały najmocniej na Śląsku. To właśnie w okolicach Cieszyna, na granicy z Czechami i Niemcami można spotkać najwięcej wyznawców protestantyzmu. Z jakimi stereotypami muszą się zmagać?

Przede wszystkim narodowościowymi. Choć w aktualnych czasach tolerancja na „odmienność” jest znacznie wyższa niż kiedyś, nadal utrzymuje się przekonanie, że protestantami są przeważnie osoby pochodzenia niemieckiego. To szczególnie utrudniało funkcjonowanie i zagrażało życiu podczas wojny. Pan Andrzej Molin, syn protestanckiego księdza wspomina, że jego ojciec musiał mierzyć się z obawą przed bezpodstawnym zaliczaniem go do grona Niemców:

„Ojciec nie miał łatwo, gdy przyjechał do Międzyrzecza. Było to tuż po wojnie. Parafia się kurczyła. Czasem rano okazywało się, że kilkadziesiąt osób zniknęło ze wsi. Nocą przyjeżdżał samochód. Zabierał ludzi i ślad po nich ginął. Niektórych zamordowano, innych wywieziono na wschód, do morderczej pracy.To są makabryczne historie. Powody? To była taka kalka. Skoro ewangelik, to na pewno Niemiec. Niektórzy wyjeżdżali przed wyzwoleniem i wkroczeniem Rosjan. Bali się zostać, choć mieli tu spore majątki, dobytek życia. Ci, którzy zostali, szukali później pomocy. Szli po nią do księdza. I ojciec się w to zaangażował.”

Źródło: wp.pl

Przedstawicielem współczesnego luteranizmu jest ksiądz Wojciech Pracki, który oprócz wykonywania prac w opolskiej parafii, zajmuje się wychowywaniem 11-letniej córeczki. Mężczyzna również musiał mierzyć się z wymownymi spojrzeniami i zdziwieniem, kiedy otoczenie dowiadywało się, że jest jednocześnie proboszczem i ojcem. Jednak skala negatywnej reakcji społeczeństwa jest o wiele mniejsza niż w dawnych czasach.

„Córka urodziła się w Cieszynie. Jako ojciec musiałem na parę pytań odpowiedzieć. Zawód? Ksiądz. Pielęgniarka spojrzała, ale tylko kiwnęła głową. Zapisała, że ksiądz. Obyło się bez komentarza. Pewnie nie byłem pierwszym duchownym, którego dziecko urodziło się w tamtym szpitalu. Potem mieszkaliśmy w Warszawie. Tam córka zaczęła chodzić do przedszkola. Miała szczęście, bo w swojej grupie miała dziecko batiuszki prawosławnego, jedno dziecko ewangelickie i jedno żydowskie. To dla tych dzieci było naturalne. Jesteś córką księdza? Nie ma problemu” – wyznał ksiądz Wojciech.

Źródło: wp.pl

Myślicie, że tolerancja Polaków na wiarę protestancką będzie większa, skoro nawet papież Franciszek nie wyklucza częściowego zniesienia celibatu w Kościele Katolickim?

Źródło: wp.pl

To również może Cię zainteresować: Przyszedł Do Bezdomnych Osób Zamiast Straży Miejskiej. Gest Tego Księdza Wzrusza Do Łez

Zobacz także: Czy Ksiądz Będzie Mógł Mieć Żonę I Dzieci: Papież Franciszek O Zmianach W Kościele. Znamy Treść Sekretnego Dokumentu

BO