Wczoraj w Polsce świętowany był Dzień Służby Zagranicznej. W związku z tym, prezydent Andrzej Duda wystosował list wdzięczności do grona osób pracujących w służbie zagranicznej. W przyjemności prezydenta wszystko wydawałoby się dobrze, jednak nie zaobserwował znaczącej wsypy. Błędnie podał termin, który pomylić nie mógł.

 

 

List prezydenta Andrzeja Dudy, wysłany do ministra spraw zagranicznych i członków korpusu służby zagranicznej, startował z tego, że polskim politykom (zarówno jak i każdemu Polakowi) przychodzi obecnie działać w okresie bardzo ciężkim, pandemii, która jest badaniem na efektywność instytucji publicznych oraz na naszą odporność na reakcje z różnych stron.

 

Prezydent napisał o wyzwaniach, przed którymi stanęli Polscy politycy, wspieraniu stanu Polski w ciężkim okresie, zacieśnianiu więzów z NATO, Unią Europejską i USA. Jednak w liście prezydent nie zaobserwował wsypy, bardzo niedelikatnej.

 

screen YouTube

 

 

„Przed Państwem stoją już jednak nowe wyzwania, wynikające z przejęcia w przyszłym roku przewodnictwa w Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie” – napisano w zaświadczonym przez prezydenta liście.

 

Nasz kraj rzeczywiście weźmie udział w kierownictwie Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, jednak nie za rok, ale za dwa. Postanowienie takie powstało w 2019 roku, w trakcie Rady Ministerialnej Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) w Bratysławie. Kraje członkowskie postanowiły o nadaniu Polsce kierownictwa Organizacji w 2022 roku. Pracowniki Kancelarii Prezydenta powinni pilnie to zauważyć. Tą wsypę ciężko nazwać jakoś inaczej, niż dyskredytacją.

 

 

Jak informował portal „Wiesz”: Jaka Jest Realna Cena Za Leczenie COVID-19? Podano Konkretne Koszty