Za oglądanie telewizji może grozić wysoka kara: Wiemy, czym grozi nieuiszczenie należności i co zrobić, żeby uniknąć grzywny

Dziesięć milionów złotych to suma kar nałożonych w zeszłym roku za nieopłacania abonamentu radiowo-telewizyjnego. O tym obowiązku mówi się od dawna, ale mimo to wciąż wiele osób się do niego w żadnym stopniu nie poczuwa. Należy mieć się więc na baczności, bo w każdej chwili może skontrolować nasz pracownik poczty. Jest jednak pewien sposób, żeby tej kontroli uniknąć.

Jak podaje „fakt.pl”, abonament radiowo-telewizyjny to jedna z najczęściej pomijanych opłat. Szerokie grono właścicieli odbiorników w ogóle ich nie rejestruje, a co za tym idzie nie uiszcza obowiązkowej opłaty. Grozi za to kara.

Abonament radiowo-telewizyjny

Obowiązujące prawo nakazuje nam wyraźnie dokonać rejestracji odbiornika telewizyjnego i radiowego – powinno się to zrobić do czternastu dni od nabycia urządzenia w dowolnej placówce Poczty Polskiej.

Wówczas to zostajemy zobowiązani do opłaty abonamentu radiowo-telewizyjnego, którego roczny koszt to 270 złotych.

youtube.com

Tymczasem wciąż niewiele osób się do tego obowiązku poczuwa.

Kara za nieopłacanie abonamentu

Jeśli jednak abonamentu nie płacimy, grozi nam kara. Fakt posiadania przez nas urządzenia może w każdej chwili skontrolować pracownik poczty, a kiedy kontrola wyjawi niespełnianie obowiązku, zostaniemy ukarani.

Za niezarejestrowany odbiornik nakłada się karę w wysokości trzydziestu miesięcznych składek za abonament – to suma równa 681 złotych. Konsekwencją jej nieopłacenia może być egzekucja komornicza.

youtube.com

Wspomnianej kontroli można jednak w sprytny sposób uniknąć albo przynajmniej odłożyć ją w czasie. Pracownik poczty nie może bowiem bez naszego pozwolenia przekroczyć progu mieszkania. Jeśli więc nie zezwolimy na jego wejście, wizyta ta zostaje przełożona na inny termin.

A Wy opłacacie abonament radiowo-telewizyjny?

 

Za nieodebranie przesyłki może grozić nam kara: CZY ZAWSZE DOSTAJEMY AWIZO: LENISTWO I NIEFRASOBLIWOŚĆ LISTONOSZA MOŻE MIEĆ POWAŻNE KONSEKWENCJE

Pomagało jej całe miasto: ZBIERAŁA NA LECZENIE, A TERAZ USŁYSZAŁA ZARZUTY OSZUSTWA: KOBIECIE GROZI DO DZIESIĘCIU LAT POZBAWIENIA WOLNOŚCI. SPRAWĄ ZAJĘŁA SIĘ PROKURATURA

KK