Pewnego razu wędkarz udał się na ocean ze swoim wiernym przyjacielem, psem rasy pasterskiej. Jak mówią w takich przypadkach: nic nie wskazywało na kłopoty. Ale nagle mężczyzna stracił kontrolę i łódź przewróciła się.

Kilka godzin później na brzegu inny wędkarz zobaczył psa płynącego ostatkami sił. W zębach pies ciągnął sprzęt wędkarski. Rybak szybko zorientował się, że pies i jego pan są w tarapatach. Podniósł zwierzę i poszedł szukać jego pana.

Wędkarz przekazał drogą radiową innym rybakom i służbom przybrzeżnym o możliwym rozbiciu statku. Każdy, kto mógł, szukał kolegi.

Ciekawe jest także zachowanie psa. Wędkarz potrzebował dużo wysiłku, aby wydostać zwierzaka z wody. W końcu pies cały czas próbował nurkować i pływać, aby uratować właściciela. Pies nie przestawał jęczeć i szczekać.

Łódź w końcu została znaleziona. Była do góry dnem, a mężczyzna trzymał się jej kurczowo. Gdy tylko pies zobaczył właściciela, rzucił się do wody i popłynął do niego. Dzięki pomocy zwierzaka i straży przybrzeżnej mężczyzna został uratowany.

Powiedział, że nie boi się o siebie. Przez cały ten czas rybak martwił się tylko losem swojego psa. Na szczęście wszyscy w tej historii są teraz bezpieczni i zdrowi.

To również może Cię zainteresować: Natalia Kukulska O Wychowywaniu Dzieci I Odejściu Z Kościoła. Spotkała Się Z Falą Negatywnych Komentarzy

Zobacz także: Zapłaciły Fortunę, By Mieć Ładny Uśmiech. Jak Zmieniły Się Zęby Polskich Celebrytek