Z pójściem do szpitala czekał do urodzin córki. Istniało duże prawdopodobieństwo, że już z niego nie wróci. Wiedział, że to ostatni raz, gdy razem z rodziną celebruje rocznicę narodzin najmłodszego ze swych dzieci…

Trafił na oddział pulmonologiczny w drugiej połowie września. Po dniach pełnych badań, bolesnego leczenia i cierpień, został wypisany do domu, aby ostatnie swoje dni spędzić z żoną i dorosłymi już dziećmi. Zawodowy kierowca odjechał w swoją ostatnią podróż…

extras

Jego odejście rozdarło serca wszystkim członkom rodziny, był wyjątkowym jej ogniwem, bez którego nic już nigdy nie będzie takie samo.

Było trudniej, niż myślała

Śmierć taty była dla Amelii tak gorzka i ciężka, że częściowo straciła kontakt z rzeczywistością. Niewiele pamięta z okresu świątecznego, który wśród najbliższej rodziny spędziła najbardziej samotnie, jak to tylko możliwe.

pixabay

Dominująca siostra, brat przestępca i mama, która straciła właśnie miłość swojego życia – oni wszyscy postanowili, że Amelia ma żyć życiem swej siostry. Ma jej we wszystkim pomagać i być na każde jej skinienie mimo, że miała własne życie – zaczynała je od nowa po trudnym rozstaniu z mężem.

Dzień, który spędziła według własnego planu był iskrą, która rozpaliła ogień nienawiści, jakim jej siostra parzyła ją każdego dnia.

Gdyby tato żył… Nigdy by nie pozwolił na te wszystkie rzeczy…

Amelia błagała w myślach tatę, by ten dał jej ostatnią szansę na kontakt, odpowiedział na pytania, dał się poczuć ten jeden, najostatniejszy raz… Nigdy nie przypuszczała, że ojciec spełni jej prośbę…

Przyszedł z zaświatów, by uratować rodzinę

Początkami obecności taty były różne wydarzenia, które zdradzały jego pomocne działanie. Gdy siostra jeździła po mieście, aby załatwić sprawy związane z pochówkiem, miała zawsze dogodne warunki na drodze.

Wciąż zielone światło, miejsce do zaparkowania lub kompletny brak korków w szczycie dnia. Bywało, że jej córeczka patrzyła w konkretny punkt pokoju na piętrze i śmiała się przy tym radośnie. Jednak pewnej nocy, obecność taty zarysowała się bardziej, lecz nikt w to nie uwierzył…

Jak każdej nocy, Amelia przysnęła z telefonem w ręku. Co wieczór leżąc w łóżku konwersowała z przyjacielem, bo tylko wtedy miała trochę spokoju, by porozmawiać z kimś, kto jej nie złorzeczył i nie oceniał. Dziś jest on jej mężem, ale to historia na inny artykuł…

Obudziło ją delikatne pacnięcie w czubek głowy i znajome słowa

… Zostaw ten telefon…

 

Medium

 

Głos taty i mrowienie na głowie świadczące o kontakcie z czyjąś dłonią przebudziło Amelię spokojnie, ale skutecznie. Przez chwilę analizowała to, co się stało, napawała się tym uczuciem, by po chwili poczuć dym w pomieszczeniu.

Jej pokój był na piętrze bliźniaka, w którym mieszkała z rodziną. Za sąsiednimi drzwiami spała jej siostra z mężem i małą córeczką, a na parterze spała ich mama. W chwili, gdy Amelia zerwała się z łóżka i była w połowie schodów na dół, rozległ się przeraźliwy alarm czujnika dymu.

Dopiero teraz wyjesz idioto…?

Amelia w ten sposób skomentowała opóźnioną reakcję urządzenia. Gdy dotarła na dół, mama wyrwana ze snu otwierała już tylne drzwi domu i okna. Zdezorientowana, a jednocześnie postępująca zgodnie z procedurami mama, od razu przystąpiła do wietrzenia wszystkich pomieszczeń, wyłączając po drodze wściekle wyjący czujnik.

 

reichelt.com

Amelia upewniwszy się, że z mamą jest wszystko w porządku, sprawdziła stan ukochanej psinki taty i dwóch kotek mamy. Wszyscy czuli się dobrze, choć wystraszeni jak rzadko kiedy.

Kobieta nie pamięta, co wówczas zrobiła siostra – czy zeszła na dół, czy jej mąż zszedł, wiadome było, że była zła, bo hałas obudził jej marudną przez ząbkowanie córkę.

Zapewne i oni sprawdzili, czy z mamą jest wszystko dobrze, ale Amelia tego nie pamięta. Bardzo dobrze natomiast zapamięta reakcję mamy, gdy pod wpływem impulsu wyjawiła jej, co tak naprawdę ją obudziło…

Nie pi**** głupot

– usłyszała od mamy, która uważała, że Amelia nie ma prawa okazywać tęsknoty za ojcem, bo tego dnia, gdy postanowiła zrealizować własny plan dnia, zamiast cudzego, reszta domowników (prócz brata) wzięła się za malowanie pokoju i kuchni, aby tato mógł wrócić ze szpitala do odświeżonych pomieszczeń. Problem jednak polegał na tym, że jedyna informacja, jaką otrzymała przed wyjściem z domu Amelia było standardowe:

…masz być w domu zaraz po pracy, bo będziesz potrzebna…

Dopiero wiele tygodni później, szwagier Amelii wygadał się, że decyzja o malowaniu zapadła po jej wyjściu z domu, kobieta wiedziała już na więcej, niż 100%, że siostra tego dnia wieczorem kłamała krzycząc, że informowała ją o planach na malowanie.

Tego właśnie dnia, gdy Amelia wróciła do domu, siostrze i ich mamie puściły wszelkie hamulce, w efekcie czego reszta rodziny z czasem odwróciła się od kobiety na dobre.

Boże Narodzenie

Było ono dla Amelii pełne smutku, tęsknoty, wspomnień i nadziei na pojednanie z siostrą. Pierwszą i ostatnią próbę tego, podjęła podczas dzielenia się opłatkiem.

Kocham cię…

Wyszeptała siostrze po złożeniu życzeń, lecz ta na te słowa, odpowiedziała krótkie

…dzięki…

Nie odwzajemniła się Amelii tym samym, co dało kobiecie jasny sygnał, że ma już więcej nie próbować i faktycznie, już nigdy nie spróbowała zbliżyć się ani do siostry, ani do mamy, brata, ani do nikogo, kto nie chce uczestniczyć w jej życiu na jej zasadach.

Duszę taty było czuć na każdym kroku, jego obecność wciąż była zauważalna mimo, że jego akcesoria toaletowe szybko zniknęły z łazienki. Tatowa suczka o imieniu Misia wciąż reagowała na dźwięk silnika samochodu taty, który potem przejęła siostra, jak wszystko z resztą – uznała to wręcz za oczywiste, że wszystko się jej należy.

Ostatnie spotkanie z tatą, tak naturalne i takie w jego stylu sprawiło, że w tamte Święta Bożego Narodzenia, poczuła kojący spokój. Mimo ciężkiej atmosfery i ogólnej niechęci okazywanej jej na każdym kroku, Amelia wciąż karmiła się tym uczuciem ojcowskiej dłoni na swej głowie.

To było tak realne i odczuwalne, że można stwierdzić, że tato spełnił jej prośbę o ostatnie spotkanie…

 

Medium

 

Pozostając w klimacie historii opartych na faktach: Anna. Ta historia zdarzyła się naprawdę. W jednym momencie straciła wszystko

 

Jeśli nie jest ci dość wzruszeń, przeczytaj to: Miłe i emocjonalne zdjęcia i historie ich powstania, które poruszają serce i dodają otuchy

Agata Bojczuk