Specjaliści biją na alarm – takiego wysypu kleszczy jesienią w Polsce jeszcze nie było. Wszystko z uwagi na piękną pogodę. Ostrożność powinni zachować przede wszystkim grzybiarze!

Lasy pełne zasadzek

Najwięcej kleszczy czyha na nas w lasach i parkach. Ponieważ piękna pogoda sprzyja zbieraniu grzybów, warto założyć coś z długim rękawem i zaopatrzyć się w nakrycie głowy.

Po powrocie, koniecznie należy się dokładnie obejrzeć, czy mały kleszcz nie zadomowił się na naszym ciele.

„Mamy wysyp kleszczy, niezwykły, jak na tę porę roku. Jest to związane ze zmianami klimatycznymi. Proszę zauważyć, że w lecie kleszczy prawie nie było: z powodu zbyt wysokiej temperatury i suszy. Natomiast teraz jest ciepło i wilgotno, więc kleszcze ruszyły na żer” – mówi Beata Zgutka-Koremba, lekarz weterynarii z podwarszawskiego Wieliszewa.

Zagrożenie także dla zwierząt

Specjaliści apelują, aby nie rezygnować jeszcze ze środków antykleszczowych dla zwierząt.

Zarówno psy, jak i koty, są wciąż narażone na ugryzienia tych kłopotliwych owadów, które mogą być dla nich śmiertelne.

„Trzeba też mieć świadomość, że w tym okresie babeszioza, którą przenoszą kleszcze może mieć inny przebieg i pierwszymi objawami mogą być np. biegunka czy wymioty. Bardzo łatwo je zlekceważyć myśląc, że nasz pies po prostu zjadł coś, co mu zaszkodziło. Jednak w takim wypadku lepiej jak najszybciej skontaktować się z weterynarzem” – tłumaczy Beata Zgutka-Koremba.

źródło: se.pl