Wyjątkowa historia dziewczyny, która zyskała nową twarz i nowe życie. To dowód na to, że dobro ludzkie nie ma granic

Dla każdego rodzica najważniejsze jest szczęście i dobro jego dziecka, dla którego robią wszystko. Niestety nie zawsze są w stanie pomóc. Czasem miłość to za mało – zwłaszcza, kiedy potrzebne są pieniądze i znajomości. Tak było i w tym przypadku.

W 2006 roku życie pochodzącej z Iraku 4-letniej Teeby wywróciło się do góry nogami. Wszystko przez pożar, w którym zginął jej starszy brat, a ona doznała poważnych poparzeń i straciła wszystkie włosy.

Wśród swoich najgorzej

Jak podaje portal „Fabiosa”, rodzina Teeby mieszkała w wiosce na prowincji. Obrażenia, jakich dziewczynka doznała w wyniku pożaru sprawiły, że mieszkańcy ją wykluczali. Matka dziewczynki wiedziała, że dziewczynka nie może tam zostać, bo nie będzie miała szans na znalezienie przyzwoitej pracy i męża.

Kiedy Teeba trochę dorosła, jej tata zwrócił się do irackich dziennikarzy, którzy nagłośnili jej historię, żeby jej pomóc. Historia obiegła cały świat, a zdjęcie okaleczonej dziewczynki przykuło uwagę Barbary Marlow ze Stanów Zjednoczonych. Kobieta wspólnie z mężem nie mogła mieć dzieci i być może dlatego postanowiła pomóc Teebie bez względu na koszty.

Trudne leczenie

Wszystko zaczęło się od przeprowadzenia konsultacji z lekarzami i ambasadą. Matka Teeby musiała podjąć jedną z najtrudniejszych decyzji w swoim życiu – wysłać córkę do ludzi, których nie znała. Choć sprawiało jej to ból wiedziała, że to jedyna szansa dla Teeby, żeby mogła odzyskać normalne życie.

Już w 2007 roku dziewczynka wyjechała do Stanów Zjednoczonych, gdzie znalazła ludzi, którzy od samego początku ofiarowali jej dużo miłości i troski. Pomogli jej wróci do zdrowia. Teeba musiała przejść aż 19 operacji. Przez ten czas Barbara stała się dla dziewczyny drugą matką. Tę biologiczną zobaczyła znów dopiero w 2015 roku.

Dwie matki

Teeba nie rozdziela swoich matek na tę prawdziwą i adopcyjną. W jej życiu są dwie kobiety, obie uważa za matki, które kocha tak samo. Nic dziwnego, w końcu wiele im zawdzięcza. Dzięki nim trudno rozpoznać w młodej kobiecie, tamto poparzone dziecko. Co prawda Teeba nadal ma blizny, ale są one zdecydowanie mniej widoczne.

Teeba wspólnie ze swoją amerykańską mamą napisały książkę, w której opisały historię dziewczynki. To nie tylko pamiętnik i garść inspirujących słów, ale dosadny dowód na to, że dobroć nie ma granic. W książce znajdziemy wspomnienia Teeby, jej biologicznej mamy i Barbary.

Was też poruszyła ta niezwykła historia?

To też może cię zainteresować: Niesamowity taniec małej dziewczynki podbił sieć. Można patrzeć na nią godzinami, a nawet nauczyć się kilku tanecznych ruchów

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Paweł Królikowski miał wielkie marzenie, którego nie udało mu się spełnić. Znamy szczegóły

A.W.