Wsparcie dla płonącej Australii prosto z nieba: Na zagrożonych terenach spadł deszcz

Australia stoi w ogniu. O tym zresztą od kilkunastu dni mówi cały świat. Giną zwierzęta i ludzie. Kolejne obszary zabiera pożar, a działania ratownicze spełzają na niczym. Ludzie z całego świata nie ustają w modlitwach i błaganiach o ratunek dla płonącej Australii. Okazuje się, że są pierwsze efekty ich wstawienniczych słów.

Jak informuje „polskieradio24.pl”, w objętej pożarami Australii spadł niewielki deszcz, co pozwoliło służbom na wykonanie pewnych działań.

Sytuacja w Australii

Australia płonie. W wyniku pożaru zniszczonych zostało ponad pięć milionów hektarów terenu. Wszystko w wyniku wielkiej suszy, która wyjątkowo wcześmnie zaskoczyła Australię i objęła większą część obszaru kraju.

Pomoc z nieba

To już drugi dzień, podczas którego w Australii pada niewielki deszcz. Obserwuje się ponadto chłodny powiew wiatru.

Opady nie są w żadnym razie ulewne, ale nawet takie pozwoliły na pewne konkretne działania. Otworzono nieprzejezdne dotychczas drogi.

Korzystne warunki atmosferyczne umożliwiły również ewakuację ludzi uwięzionych w wyniku pożarów.

Ostrzeżenia meteorologów

Sprzyjająca pogoda może jednak nie potrwać zbyt długo. Prognozy pogody dla Australii przewidują bowiem powrót upałów i wielkiej suszy już pod koniec bieżącego tygodnia.

To bardzo niepokojące wieści, zwłaszcza że aktywnych ognisk pożarów jest w Australii wciąż sto trzydzieści.

https://wiadomosci.onet.pl

Trudna decyzja: AGNIESZKA FITKAU-PEREPECZKO MOŻE STRACIĆ SWÓJ AUSTRALIJSKI DOM. ZNAMY SZCZEGÓŁY

Najlepsza receptura: AUSTRALIJSKI MISTRZ KUCHNI ZDRADZIŁ NAM PRZEPIS NA KOKOSOWE SZALEŃSTWO