Wilk uratował małą dziewczynkę. „Około trzydziestu metrów ode mnie, na ścieżce zasłaniającej przejście,  stanął ogromny wilk  i spojrzał na mnie”

Ta tajemnicza historia opowiada o małej dziewczynce i wilku, który uratował ją przed nieuchronną śmiercią.

Youtube

Urodziłаm się i mieszkałаm do dorosłości, w małej wiosce z 50 domami. A studiowaliśmy w sąsiedniej wiosce. Była większa. Było tam w 10 razy więcej domów, niż w naszej. Tej zimy, o której opowiem, skończyłam 11 lat, w wiosce  leżał śnieg. Dużo śniegu.

Ta wioska była niedaleko od nas. Tylko 30 minut spacerem. Ale to latem. Cóż, zimą, zamiast drogi była tylko wydeptana ścieżka.  Ścieżka wiodła przez sosnowy las, którego się obawiałam, choć był nie duży. Nawet po południu w tym lesie było ciemno, jakby nastał wieczór.

Tego rana, jak zwykle, wzięłam teczkę, zjadłam śniadanie i pobiegłam wąską ścieżką.  Po bokach było tyle śniegu, że nie byłam widoczna zza zaspy. Wpadając i opadając w śnieg, dotarłam jednak do małego lasu. Byłam oszołomiona. Około trzydziestu metrów ode mnie, na ścieżce zasłaniającej przejście,  stanął ogromny wilk  i spojrzał na mnie. Już w wieku jedenastu lat słyszałam o okropnościach spotkania wilków i ludzi.

Zeszłej zimy moja nauczycielka właśnie wpadła w taki bałagan, ale była dorosłą. I wieśniacy ją uratowali.  A teraz wilk patrzył na mnie i się nie ruszał. Płakałam i zaczęłam go przekonywać:

„Drogi wilku, nie dotykaj mnie, pozwól mi przejść, proszę”

W lesie rozległo się wycie głodnego stada.Wilk spojrzał na stado i zaczął się do mnie zbliżać. Tak się bałam, że teczka wypadła mi z rąk. Dławiłam się łzami i rozmawiałam z wilkiem. Zatrzymał się i ponownie spojrzał na stado. Odwróciłam się i poszłam do mojej wioski. Odwróciłam się i zobaczyłam, to co jeszcze bardziej mnie przeraziło.

Były tam już dwa wilki, drugi był nieco oddalony od lasu. Pierwszy wilk spojrzał na niego, „uśmiechnął się” i zaczął warczeć. Drugi natychmiast wrócił do lasu. Pobiegłam, a wilk za mną, trzymając się ode mnie z daleka, nie zbliżając się.

Byłam już we wsi. Rozejrzałam się, a wilka nie ma. Wieczorem przyszedł mój ojciec, pracował jako kierowca ciężarówki do przewozu drewna, a ja mu wszystko opowiedziałam. Przytulił mnie i długo nie puszczał, a potem powiedział.

” Myślę, że to był ten mały wilk, pamiętasz, trzy lata temu przywiozłem go z lasu.”

Youtube