Wiesław z „Sanatorium miłości” rozczarował wszystkich. Jak się tłumaczył Marcie Manowskiej z tego, co wyszło na jaw

Nie ulega wątpliwości, że człowiek w każdym wieku ma prawo do miłości, szczęścia i do tego, by jesień swojego życia spędzić u boku kogoś bliskiego.

Dobrze to rozumie prowadząca program „Sanatorium miłości” Marta Manowska. Ostatnimi czasy miała ona jednak trudne pytanie do jednego z uczestników turnusu, który mocno zaskoczył dosłownie wszystkich.

Wiesław przyjechał do sanatorium, obejrzał panie i…

Kto by się spodziewał takiego obrotu spraw w show „Sanatorium miłości”? Tabloidy się rozpisują o tym, że Wiesław mógł oszukać widzów. Jakim cudem? Jak mogli zobaczyć widzowie śledzący losy pensjonariuszy, Wiesław za bardzo nie angażuje się w nawiązywanie bliższych relacji z obecnymi tam uczestniczkami programu. Do podobnego wniosku musiała dojść prowadząca show Marta Manowska, która zdecydowała się wyjaśnić całą sytuację.

Okazuje się, że Wiesław wyznał całą prawdę o swoich poszukiwaniach miłości w programie. Jednak to, co powiedział niekoniecznie napawa radością obecne tam panie i widzów. Gospodyni programu Marta Manowska postanowiła zadać seniorowi pytanie, a jej surowa mina mówiła sama za siebie… Czy Wiesław przyjechał do „Sanatorium miłości” jedynie po to, by zażyć nieco rozrywki?

Uczciwe to przyjechać do „Sanatorium miłości”, nie szukając miłości? – zapytała gospodyni programu wyraźnie zaniepokojona sytuacją.

Gdybym wiedział, kto tu będzie z pań, to tutaj bym nie przyjechał… No bo po prostu, jak przyjechałem, to już wiedziałem jedno, że na pewno tu nie ma kobiety takiej dla mnie… (…) Jak zobaczyłem żonę wiedziałem, że „to jest to”… – odpowiedział zakłopotany senior.

Zapytany, czy uważa uczestniczki programu za nieatrakcyjne odparł dyplomatycznie, że nie twierdzi, że nie są atrakcyjne, ale żadna nie jest dla niego odpowiednia.

Co o tym sądzicie?

To też może cię zainteresować: Anna Mucha znowu zadziwia. Na licytację dla WOŚP oddała nietypowy rekwizyt

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Lech Wałęsa ma teraz na głowie sporo zmartwień. Trudna sytuacja, w jakiej się znalazł zmusiła go do podjęcia działań. O co chodzi