„Wierny jak Hachiko”: kot Ryżyk mieszkał w spalonym domu przez półtora roku i czekał na właścicieli

W mieście Zlatoust w obwodzie czelabińskim zwykły kot mieszkał w zwykłej rodzinie. I na zewnątrz nie było w nim nic wyjątkowego, a jego imię było zwyczajne – Ryżyk.

Właścicielka kota nazywała się Natalia. Miała troje dzieci – same córeczki. Najstarsza miała 17 lat, a pozostałe dwie to dziewczynki w wieku przedszkolnym.

Pożar miał miejsce w nocy. W domu była Natalia i najstarsza córka. Jak powiedzieli sąsiedzi, nawet nie miały czasu się obudzić… Dwie młodsze dziewczynki były wówczas z krewnymi. Teraz są transportowane do sierocińca.

google

Nie wiadomo, jak kot uciekł przed śmiercią. Jakimś cudem. Oczywiście miał silny stres. Jednak nie opuścił swojego domu. Tutaj mieszkał na zwęglonych szczątkach. Siedział, czekając na powrót gospodyni i jej dzieci.

A ludzie mieszkający w sąsiedztwie mówili, że uratował go tylko cud. Wolontariuszka Swietłana Cyprowska z Czelabińska, która go przejęła powiedziała, że kot codziennie chodził po ścieżce, którą starsza z córek wracała ze szkoły do domu. Ale jej tam nie było. Kot, widząc grupę młodzieńców z plecakami, podbiegł do nich i miauczał. Widać było, że szukał swoich właścicieli.

Sąsiedzi nakarmili kota,dopatrywał go kto tylko mógł. Trwało to półtora roku! Zbudowali nawet dla niego dom ze sklejki. Tam bezdomny kot mógł schronić się przed deszczem, wiatrem i śniegiem. Ale nikt się nie kwapił, aby zabrać Ryżyka do domu – nikt tego nie zrobił. Każdy ma już koty…

Wkrótce Swietłana postanowiła zabrać kota do weterynarza. Życie na ulicy nie jest dobre dla nikogo. Cierpi nawet zwierzę domowe. Oczy i uszy Ryżyka stały się bardzo zaognione. W klinice przydzielono go do leczenia.

A tymczasem kobieta szukała nowych właścicieli. Napisała o tym w sieci społecznościowej. Rezultat – w ciągu zaledwie kilku dni około 10 tysięcy osób przeczytało ogłoszenie. Wkrótce w mediach pojawiła się wiadomość o lojalnym kocie.

Telefon Swietłany nie przestawał dzwonić. Dzwoniono zewsząd i prawie codziennie. Moskale, Petersburgowie, Tiumeń, Jekaterynburg i mieszkańcy innych miast chcąc kupić kota.

Po prostu jakiś rekord! Inni dzwoniący zaczęli nawet grozić, gdy usłyszeli, że jest mało prawdopodobne, aby dostać kota. Jakby nie było innych kotów, kotów i psów, które również wymagają opieki…

Ponadto wszystkie schroniska dla zwierząt w regionie Czelabińska wyraziły chęć przyjęcia Ryżyka do siebie. Swietłana jednak chciała przywiązać kota do rodziny, a nie do schroniska.

google

Jest pewna, że „popyt” na Ryżyka szybko zniknie. Dla wielu rozmówców kierowało się jedynie przypływem emocji.

Wolontariusz Cyprowska mówi, że szuka ludzi, dla których kot nie będzie modną zabawką. Otoczą go prawdziwą miłością i troską. Nie może znieść drugiego stresu. Swietłana ma nadzieję, że jej serce pokaże jej, który z wielu ludzi naprawdę chce zabrać do siebie kota.

 

Sprawdź także: Kobieta myślała, że woda utknęła jej w uchu, ale się myliła. Lekarze odkryli, że bóle głowy spowodowane były stworzeniem, które zamieszkało w jej uchu

Oferujemy: Bezdomny kot nie czekał i sam znalazł właściciela! Ta historia porusza do łez