Choć środowisko artystyczne i media im nie sprzyjały Krzysztof Kowalewski i Agnieszka Suchora tworzą szczęśliwe małżeństwo od 20 lat. Mimo dzielącej ich ogromnej różnicy wieku postawili na miłość!

– Różnica wieku nie ma znaczenia. Umysłowo Agnieszka jest na takim poziomie, że prawdopodobnie jest starsza ode mnie – wyznał kiedyś szczerze pan Krzysztof.

Aktorzy poznali się pod koniec lat 90. w Teatrze Współczesnym w Warszawie, Agnieszka dołączyła właśnie do zespołu, a Kowalewski grał tam najważniejsze role. Młoda aktorka z początku nie czuła się komfortowo i trzymała na dystans. Wtedy z pomocą przyszedł jej doświadczony kolega.

– Pojawiłam się na próbie Wieczoru Trzech Króli, w którym on grał. Był spóźniony, ale ciepło mnie przywitał. Od razu zrozumiałam, że to ten, bo było w nim wszystko, co jest dla mnie ważne w mężczyźnie: poczucie humoru i autorytet. To wielki facet, od razu poczułam się przy nim bezpiecznie. Jest najłagodniejszym człowiekiem na świecie, jakiego znam – opowiada Agnieszka Suchora.

Oboje byli wtedy w innych związkach – Agnieszka była o rok od rozwodu z aktorem Sławomirem Packiem, a Krzysztof trwał w wieloletniej relacji z Ewą Wiśniewską. Młoda aktorka wpadła w oko starszemu od niej o blisko 30 lat Kowalewskiemu, dzięki delikatnej urodzie i dziewczęcemu urokowi. Na próbach trzymał się zawsze blisko niej, szybko stał się jej przyjacielem i powiernikiem.

W 2000 roku urodziła się córka Gabrysia

Wkrótce na świecie pojawiła się ich córka, dziś 19-letnia Gabrysia. Aktor kupił dla całej trójki duże mieszkanie w Warszawie i był gotowy na założenie rodziny. W 2002 roku wzięli ślub.

Kowalewski był wcześniej żonaty z kubańską tancerką Vivian. Z tego związku ma 51-letniego syna, Wiktora, który na stałe przebywa w Los Angeles i również jest aktorem.

Dla Kowalewskiego rodzina stała się centralnym punktem życia. Córka spowodowała, że wyraźnie odmłodniał i zyskał nowe życie. Nabrał wielkiej energii, czemu młoda żona nie mogła się nadziwić, szczególnie, gdy zajmował się malutką córką.

– Wpadam kiedyś do jej pokoju, patrzę na tę kotłowaninę i pytam męża: – Człowieku, ile ty masz lat? A on na to: – No, jak to? 14! – wspomina ze śmiechem aktorka.

Z Agnieszką są zgodnym, dobrze się dogadującym na każdym polu i zgodnym małżeństwem. Gabrysia, tegoroczna maturzystka jest oczkiem w głowie taty i mamy.

– Jestem z niej dumny. To niezwykła dziewczyna. Nie sądziłem, że jeszcze w moim życiu zdarzy się taki cud, jak moja córka. Dobrze nam razem – mówił wzruszony po wynikach egzaminów dojrzałości.

Kowalewski słabnie. Z wiekiem pojawiły się choroby

Wiek męża nigdy nie przeszkadzał aktorce, choć dziś dostrzega jego słabnący organizm i wyczuwa gorsze nastroje. Kowalewski potrzebuje większego skupienia i czasem jest nieobecny. Obecnie najlepszym lekarstwem jest dla aktora sen. Wtedy regeneruje siły. Od trzech lat zmaga się jednak z kłopotami zdrowotnymi. Przez problemy z sercem i poruszaniem leżał kilkakrotnie w szpitalu.

– Biologicznie się zużywam i to jest w starości najgorsze. Chciałbym jak najdłużej być w pełni sił, żeby zapewnić rodzinie dobre i szczęśliwe życie mówił aktor.

Zmartwiona stanem zdrowia męża aktorka postanowiła założyć firmę zajmującą się renowacją domów i wystrojem wnętrz. Do tego pomysłu namówiła ją przyjaciółka, aktorka Agata Kulesza.

Dla małżeństwa aktorów najważniejsze jest szczęście rodziny

Oboje przepadają za podróżami i kiedy mogą, odwiedzają Toskanię i Mazury, gdzie wybudowali dom w skandynawskim stylu. Choć dobrze im we trójkę to nie są wolni od obaw i niepokojów codzienności.

– Ważne, by nie przywiązywać się do niczego, bo w życiu wszystko jest ruchome – stwierdza Krzysztof.

Aktora cieszy proste, skromne życie z daleka od blasku fleszy.

– Lubię się zdrzemnąć po obiedzie. Jak się wybudzę, szukam ich wzrokiem: Gaba jest, Agnieszka jest. I wtedy znów zasypiam – przekonuje.

źródło: pomponik.pl