Medialna i sądowa walka pomiędzy Weroniką Rosati a jej byłym partnerem Robertem Śmigielskim trwa w najlepsze.

Weronika Rosati oskarżyła swojego byłego partnera o stosowanie przemocy. Z kolei on wskazuje, że aktorka kłamie i dąży do wyciągnięcia od niego pieniędzy. Do tego dołączył zarzut, że Rosati ma uniemożliwiać Śmigielskiemu widywanie się z córką.

Spotkania wyznaczone przez sąd

Jak podaje „Super Express”, decyzją sądu Robertowi Śmigielskiemu przysługują spotkania z córką w dwa weekendy w miesiącu. Oznacza to cztery dwugodzinne spotkania odbywające się w obecności kuratora.

I tu pojawia się problem, rodzice mają problem z ustaleniem odpowiadających im obojgu terminów. Do tego, Weronika Rosati często wyjeżdża do Stanów Zjednoczonych. Została zobligowana przez sąd do informowania o wyjazdach wspólnie z dzieckiem, wskazania miejsca pobytu oraz daty powrotu.

Źródło: fakt.pl

Dementuje plotki

Weronika Rosati oświadczyła, że przestrzega wszystkich postanowień sądowych. Przypomina, że Robertowi Śmigalskiemu ograniczono prawa rodzicielskie w związku z przemocą jakiej miał się dopuszczać względem Weroniki i ich córki.

Zaznaczyła także, że dziecko widuje się z ojcem zgodnie z orzeczeniami sądu w momencie, kiedy przebywają w Polsce. Dodała także, że gdy tylko wspólnie z córką jest w kraju, pomimo stresu wywołanego widzeniami stara się dopasować do kalendarza swojego byłego partnera.

Źródło: fakt.pl

To też może cię zainteresować: Karol Strasburger został ojcem. Jedzie do szpitala po żonę i córkę

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Dominika Tajner-Wiśniewska z zarzutami. Była żona Michała może stanąć przed sądem. Znamy szczegóły

A.W.