Preferujesz warzywa i owoce krajowej produkcji? Decydujesz się na zakup polskich płodów rolnych, by wspierać krajowych hodowców? Dowiedz się skąd tak naprawdę pochodzą produkty, które uważasz za polskie!

Idąc na zakupy do wielkich sieci handlowych spodziewaj się, że natkniesz się na żywność, która tylko udaje, że jest polska!

Powszechny proceder

Serbskie jabłka, holenderskie ziemniaki, kazachska kapusta, czy hiszpańskie truskawki, to niestety standard na stoiskach z żywnością w sklepach i na bazarach. Chcąc kupić polski produkt patrzymy na oznaczenia i gdy widzimy, że produkt oznaczony jest jako polski, sięgamy po niego bez wahania.

Niestety wielkie sieci handlowe wprowadzają w błąd konsumentów, oznaczając produkty z importu jako polskie. Jak zauważają rolnicy, wzrasta import spoza krajów Unii Europejskiej, co jest dość niepokojące dla rodzimych producentów.

Jak to jest możliwe

Możemy zadać sobie kluczowe pytanie: jak to jest możliwe, że w szczycie sezonu importowane pomidory, czy papryka są tańsze, niż polskie? Niestety tegoroczna susza sprawiła, że ceny naszych warzyw i owoców wzrosły. Wielu handlarzy woli niestety sprowadzić produkty zza granicy ze względu na niski koszt produkcji.

Jaka jest reakcja urzędów

W prawdzie kontrole są uskuteczniane w kolejnych sklepach należących do dużych sieci handlowych, jednak kary pieniężne mogą być nakładane przez Inspekcję Handlową tylko wówczas, gdy będą ku temu podstawy.

Należy pamiętać, że importowana żywność nie jest przebadana i przyjeżdża do nas bez żadnej kontroli fitosanitarnej. Niezależne badania stwierdziły obecność czterech pestycydów zabronionych w Unii Europejskiej na owocach pochodzenia Rumińskiego.

Źródło: „fakt.pl”