Jak wskazują liczne badania dla wielu z nas robienie zakupów stało się jedną z ulubionych form spędzania wolnego czasu.

Niewielu z nas zdaje sobie jednak sprawę, że w sklepach podlegamy licznym manipulacjom, za którymi stoją specjaliści zajmujący się marketingiem. W sklepach nie ma nic przypadkowego: od ułożenia produktów, przez wystrój, zapach aż do muzyki. Wszystko to ma jeden cel: zostawienie przez nas klientów jak największej sumy w danej placówce.

Lustra

Jak podaje portal „Pikio”, jednym z trików są wyszczuplające lustra w przymierzalniach. Zasada ich działania jest bardzo prosta: mają subtelnie wyszczuplić wygląd tułowia, a co za tym idzie nadać naszej sylwetce korzystniejszy wygląd.

Jeśli w czymś wyglądamy dobrze, jest większe prawdopodobieństwo, że będziemy skłonni kupić daną rzecz. Specjaliści o tym wiedzą i nie wahają się wykorzystać tego przeciwko nam.

Zapachy

Zapachy wywołują w nas pozytywne skojarzenia, wprowadzają nas w pozytywny nastrój i skłaniają do zakupów. Jeśli w sklepie z meblami będziemy czuli zapach drewna cedrowego czy skóry, będziemy bardziej skłonni do oglądania i zakupu droższych mebli.

Zapach ma na tyle silne oddziaływanie, że jesteśmy bardziej skłonni wybrać sklep, którego zapach nam odpowiada, nawet jeśli towary w innych są dla nas bardziej atrakcyjne.

Dźwięki i muzyka

Muzyka w sklepie ma nam nie tylko umilić zakupy, ale odpowiednio do nich nastroić. Jest to szczególnie widoczne w okresie przedświątecznym, wprowadzeni w dobry nastrój świątecznymi piosenkami jesteśmy skłonni kupić więcej.

Szybsza muzyka sprzyja bardziej impulsywnym decyzjom, ale także przyspiesza nasze poruszanie się po powierzchni sklepu, dlatego też wykorzystuje się ją także przy dużym ruchu.

Wyprzedaże, rabaty, promocje

Klienci, którzy mają przekonanie, że otrzymują rabat, są bardziej skłonni kupić dany produkt, także wtedy, kiedy tak naprawdę go nie potrzebują. Niestety czasem ogranicza się do postawienia znaku „promocja” czy „wyprzedaż”.

Źródło: blog.csgroup.pl

Często promocyjny produkt tak naprawdę sprzedawany jest w standardowej cenie. Jak wskazują badania informacje o rabatach, przekonują nas, że zaoszczędziliśmy, nawet jeśli faktycznie tak się nie stało.

W zasięgu wzroku

Jest to prosta i bardzo skuteczna sztuczka. Na najniższych półkach umieszczane są tańsze produkty, na wysokości wzroku te nieco droższe. Nasza leniwa natura bowiem sprzyja sięganiu po to, co znajduje się na wysokości naszego wzroku.

Podobnie dzieje się przy kasie, gdzie znajdują się często małe, niepozorne produkty w dość przystępnych cenach, na które wielu z nas się skusi.

To też może cię zainteresować: Program 500 plus: niepokojące informacje. Znamy szczegóły

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: To zdjęcie obiegło świat z prędkością światła. Internauci mają dość śmiałą teorię

A.W.