W czasach Polski Ludowej była legendą za życia. Ostatnie dni wielkiej gwiazdy upłynęły w niesamowitym bólu, poza ojczyzną. Mało kto o tym wiedział, smutna historia

Niesamowita piosenkarka zdobyła tłumy fanów, ale koniec jej życia był naprawdę tragiczny. Odeszła samotnie w wielkich cierpieniach. Co stało się z Heleną Majdaniec?

To nazwisko robi wrażenie nawet na młodszych pokoleniach Polaków. Helena Majdaniec była niewątpliwie jedną z największych gwiazd i cieszyła się wielką estymą i uznaniem, nie tylko publiczności, ale i muzycznych krytyków, którzy widzieli w niej nadzieję polskiej estrady. Artystka szybko wyjechała jednak z kraju i do końca swoich dni tęskniła za ojczyzną. Wiedziała jednak, że powrót jest niemożliwy, bo nie będzie w stanie przeżyć w Polsce! Dlaczego? Śpiewaczka odeszła w niesamowitych cierpieniach, samotnie.

W czasach Polski Ludowej była legendą za życia. Ostatnie dni wielkiej gwiazdy upłynęły w niesamowitym bólu, poza ojczyzną. Mało kto o tym wiedział, smutna historia

Helena Majdaniec była znaną piosenkarką, głównie dzięki występom w grupach Czerwono-Czarni i Niebiesko-Czarni. Jej talent podziwiało wiele osób, ale zdecydowała się na wyjazd do Francji w 1968 roku. Choć nie zamierzała wrócić do Polski to do końca życia nie sprzedała mieszkania w Szczecinie. Utrzymywała również kontakty z Polską, nie zerwała stosunków z przyjaciółmi w kraju, interesowała się sprawami ojczyzny.

Mieszkanie w Paryżu było dla niej azylem, ale tymczasowym, w którym trzymała swoje pamiątki. Lubiła wracać do przeszłości i chwil, gdy była na szczycie. Wielka gwiazda utrzymywała się z zasiłku francuskiego i granych okazjonalnie koncertów i recitali. Choć nie narzekała na brak pieniędzy, bo potrafiła nimi mądrze gospodarować to na powrót do Polski zdecydować się nie mogła, bo wiedziała, ze wówczas straci zasiłek we Francji, a za emeryturę w Polsce nie przeżyje.

Planowała jednak wrócić do kraju po otrzymaniu prawa do francuskiej emerytury. Jednak tak się nie stało. Niewiele osób wiedział, że Helena Majdaniec bardzo cierpi i ciężko choruje.

Nigdy nie wyszła za mąż, mimo tego, że na brak zainteresowania płci przeciwnej nie mogła narzekać. W styczniu 2002 roku przyleciała do Polski do siostry w odwiedziny i wzięła udział w programie Ewy Drzyzgi „Rozmowy w toku”, w którym mówiła, ze bardzo chce żyć. Nie mogła wiedzieć, ze zaledwie dwa tygodnie po nagraniu stanie się najgorsze. Artystka zmarła na zator płucny.

fot. Youtube @Anna Oppermann

Jak informował portal „Wiesz”: KRZYSZTOF JACKOWSKI ZNÓW Z PORAŻAJĄCĄ I WYJĄTKOWO DZIWNĄ WIZJĄ WYSZEDŁ DO SWOICH WIDZÓW. POLACY MUSZĄ BYĆ GOTOWI NA WSZYSTKO, PRZYSZŁOŚĆ RYSUJE SIĘ W CIEMNYCH BARWACH

Przypomnij sobie: TOMASZ SEKIELSKI JAK NOWY! DZIENNIKARZ NIKNIE W OCZACH, STRACIŁ JUŻ KILKADZIESIĄT KILOGRAMÓW. EFEKTAMI SWOJEJ CIĘŻKIEJ PRACY NAD SOBĄ POCHWALIŁ SIĘ W MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH, SZCZERE GRATULACJE

Portal „Wiesz” pisał również: W POLSCE POJAWIŁO SIĘ NOWE OGNISKO ZAKAŻEŃ, CORAZ WIĘCEJ PRZYPADKÓW. CHODZI O DUŻY SZPITAL W JEDNYM Z MIAST POLSKI, POJAWIŁY SIĘ PORAŻAJĄCE WIADOMOŚCI. SYTUACJA JEST NAPRAWDĘ POWAŻNA