Upadek Piotra Żyły w niedzielnym konkursie wyglądał groźnie. I choć skoczek zszedł ze skoczni o własnych siłach, jego zakrwawiona twarz zaniepokoiła wszystkich.

Piotr Żyła przeszedł w szpitalu tomografię. Lekarze przedstawili najnowsze informacje o skoczku.

Możemy odetchnąć

Jak podaje portal „Pikio”, Piotr Żyła nie zgodził się na udzielenie natychmiastowej pomocy lekarskiej bezpośrednio po upadku. Jednak nie ulegało wątpliwości, że po zakończonym konkursie skoczka czekają badania.

Agencja Gazeta

Po zakończeniu indywidualnego konkursu w Wiśle Piotr Żyła został przetransportowany do szpitala w Bielsku-Białej, gdzie lekarze postanowili przeprowadzić badanie tomograficzne. Kibice mogą odetchnąć z ulgą, jego wyniki nie wskazały żadnych niepokojących zmian.

Chwile grozy

Po upadku wszyscy kibice wstrzymali oddech, po tym, jak Piotr Żyła nie podnosił się przez dłuższą chwilę. Na szczęście nie doszło do żadnych złamań ani do wstrząśnienia mózgu. Jedynym, do czego doszło, była chwilowa utrata pamięci.

Grzegorz Momot /RMF FM

Na oficjalnym koncie polskich skoczków narciarskich na Twitterze pojawił się optymistyczny wpis: „Badania tomografem Piotra Żyły w szpitalu w Bielsku nie wykazały żadnych skutków ubocznych wewnątrz głowy po upadku na skoczni Wisła Malinka. Wszystko OK ze zdrowiem Piotrka”.

Na szczęście skończyło się tylko otarciami twarzy u Piotra Żyły i niską jak na skoczka 35 lokatą. Jego dalsze występy w kolejnych konkursach nie są zagrożone. Całą sprawę Piotr skomentował w swoim stylu: „nie ma to jak klasyczny telemark na nosie”.

 

 

View this post on Instagram

 

A post shared by Piotr Żyła (@piotr_zyla_official) on

To też może cię zainteresować: Piotr Żyła: nie ruszał się. To, co zobaczyli fani skoków narciarskich, było wstrząsające. Znamy szczegóły zdarzenia

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Justyna Żyła: jej córka widziała upadek ojca. Dzieci zakończyły medialną burzę

A.W.