W 1970 roku doszło do najbardziej tajemniczej zbroni w Norewgii. Zaskakujące jest to, że tożsamość ofiary tego przestępstwa nie została jeszcze ustalona, ​​a to, że udało się o niej dowiedzieć, rodzi jeszcze więcej pytań, na które nie ma odpowiedzi.

Najbardziej tajemnicza zbrodnia w Norwegii, której śledztwo nie przyniosło rezultatów

Ponad 50 lat temu, w 1970 roku, w dolinie Isdalen, niedaleko miasta Bergen, odkryto ciało nieznanej kobiety. Dokonał tego pewien mężczyzna, który wybrał się na spacer w tamte rejony z dwiema córkami. Przerażony tym okropnym znaleziskiem mężczyzna natychmiast poszedł na policję.

Screen YT

Policjanci, którzy przybyli na miejsce zdarzenia, zaczęli szukać dowodów. W pobliżu kobiety znaleźli pustą butelkę po alkoholu, 2 plastikowe pojemniki z benzyną, buty i parasol.

Nie udało się jednak ustalić tożsamości zmarłej. Nie było żadnych dokumentów, a wszystkie metki z jej ubrania zostały obcięte. Ponadto ona, podobnie jak niektóre znalezione przedmioty, została spalona. Jednak w pobliżu nie było żadnych śladów pożaru, więc było zupełnie niezrozumiałe, w jaki sposób ciało się tam znalazło i dlaczego w ogóle zostało tam przyniesione.

Było zbyt mało tropów i zbyt wiele pytań. Krótko po rozpoczęciu śledztwa nie było już nadziei na jego postęp.

Screen YT

Trzy dni później na stacji kolejowej w Bergen w magazynie znaleziono rzeczy należące do zmarłej. W jej walizkach znaleziono peruki, osobisty notatnik, okulary przeciwsłoneczne, pieniądze i ubrania. Również na jej rzeczach naukowcy medycyny sądowej znaleźli częściowe odciski palców. Jednak brak dokumentów nadal uniemożliwiał ustalenie tożsamości nieznanej.

Później okazało się, że zgon nastąpił na skutek przedawkowania środków nasennych i zatrucia tlenkiem węgla.

Detektywi postanowili zaapelować do mediów z nadzieją, że część okolicznych mieszkańców rzuci światło na tę sprawę. Podjęli dobrą decyzję, wkrótce otrzymali telefon z hotelu w Bergen i dowiedzieli się, że zmarła prawdopodobnie u nich mieszkała.

Według pracowników hotelu kobieta zachowywała się ostrożnie, płaciła gotówką i ostatnio widziano ją w dniu wymeldowania. Została opisana jako ładna dama o brązowych włosach, ciemnych oczach i wzroście około 163 cm.

Policja zaczęła przeglądać jej notatnik. Okazało się, że kobieta podróżowała po różnych miastach i krajach i za każdym razem przedstawiała się pod innym imieniem. Świadkowie, którzy zostali odnalezieni dzięki jej notatnikowi, opisywali ją na różne sposoby. Niektórzy mówili, że jest brązowowłosą kobietą z Niemiec, inni opisywali ją jako brunetkę mówiącą po angielsku z dziwnym akcentem.

Niestety to wszystko, co policja była w stanie ustalić w tej sprawie. Oficjalną przyczyną śmierci było samobójstwo. Szczątki nieznanej z Isdalen zostały pochowane, a sprawa odeszła w zapomnienie.

Do dziś śledztwo nie przyniosło rezultatów

W 2016 roku dziennikarze BBC – Marity Higraff i Neil McCarthy zdecydowali się przeprowadzić własne śledztwo. Udało im się ustalić, że kobieta pochodziła z Norymbergi i miała około 40 lat.

Również dzięki dziennikarzom i naukowcom z Bergen, którzy badali zachowaną szczękę nieznanej, udało się odtworzyć jej wygląd na portretach. W tym momencie przypadek kobiety z doliny Isdalen „zawisł”, ale aktywiści liczą, że pewnego dnia będą mogli dowiedzieć się, co wydarzyło się w Norwegii w 1970 roku i kim była ta tajemnicza dama.

Opinie są różne – niektórzy uważają, że kobieta była szpiegiem, inni są skłonni wierzyć, że była przypadkową ofiarą zimnej wojny. Nie wiadomo, czy kiedykolwiek dowiemy się więcej o tej sprawie, ale na razie pozostaje tajemnicą dla całego świata.

To też może cię zainteresować: Katarzyna Figura wciąż boryka się z ciężarem, jakim jest małżeństwo z Kaim Schoenhalsem. To najdłuższy rozwód w polskim show-biznesie

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Andrzej Piaseczny opublikował ważne ostrzeżenie. „Bardzo proszę posłuchać i wziąć pod uwagę”. To już jest plaga

O tym się mówi: Bronisław Komorowski zaskoczył wszystkich. Nikt nie spodziewał się, że z ust byłego prezydenta padną takie słowa. O co chodzi