The Voice Senior: to on miał zostać wokalistą kultowej polskiej kapeli. Już od wielu lat mógł być sławny. Uczestnik programu opowiada wzruszającą historię

„The Voice of Senior” jest prawdziwym hitem Telewizji Publicznej. Choć wokalne show emitowane jest zaledwie od tygodnia, już wiadomo, że podbija serca widzów. Pierwszy odcinek programu oglądały 4 miliony odbiorców. Nic więc dziwnego, że w kolejnych etapach muzycznej rywalizacji możemy spodziewać się coraz większych emocji. Na kolejne nie musimy długo czekać. Już dziś poznamy wzruszającą historię pana Waldemara.

Mógł być liderem znanego polskiego zespołu – stracona szansa przyniosła mu miłość

Waldemar Wiśniewski to 63-letni mieszkaniec Warszawy, którego występ w „The Voice of Senior” obejrzymy już w najbliższy sobotni wieczór. Wokalista, oprócz zaprezentowania swoich umiejętności, krótko przedstawił trenerom swój życiorys. Okazuje się, że mężczyzna wiele lat temu dostał propozycję pełnienia funkcji lidera pewnego rockowego zespołu. Jak podaje „se.pl”, pan Waldemar w niedługim czasie miał otrzymać następną ofertę, która zakładała podpisanie lukratywnego kontraktu. Po głębokich przemyśleniach wokalista zdecydował się na drugą opcję i wyjechał z zespołem do krajów arabskich. Gdy wrócił do Polski, pierwsza kapela zyskała już ogromną sławę…

„Miałem propozycję grania z czołową rockową kapelą w kraju. Zaprzyjaźniłem się z basistą, który zasugerował, że powinienem śpiewać w kapeli. Byłem nawet na dwóch próbach. Nagle kontrpropozycja drugiego zespołu – wyjazd do krajów arabskich, lukratywny kontrakt. W Polsce bieda, więc było trzeba wyjechać, zarobić pieniądze. Dręczyło mnie to przez wiele lat, że wtedy nie zostałem. Wszystkie rozgłośnie puszczają ich numery, cała Polska te numery śpiewa” – zdradził uczestnik talent show.

 

Źródło: voicesenior.tvp.pl

Pan Waldemar z perspektywy czasu nie żałuje jednak, że tak a nie inaczej potoczyły się jego losy. Dzięki temu poznał swoją wielką miłość. Podczas jednego z kameralnych koncertów spotkał dziewczynę, która od pierwszego wejrzenia zawróciła mu w głowie. Do dziś są małżeństwem.

„Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Splot wydarzeń sprawił, że poznałem małżonkę, grając w spokojnym lokalu na dancingu. Jest rok 84. Nagle wchodzi dziewczyna. Poczułem motyle w brzuchu. Zadedykowałem jej wówczas piosenkę ‚Hello’ Lionela Ritchie” – wyznaje.

Już w kolejnym odcinku widzowie dowiedzą się, wokalistą którego kultowego zespołu miał zostać Waldemar Wiśniewski.

Źródło: eska.pl

 

To również może Cię zainteresować: Premiera „The Voice Senior” Już Dziś. Znamy Sekret Sukcesu Marty Manowskiej Oraz Szczegóły Nowego Programu

Zobacz także: „The Voice Of Poland”: Wielkie Zmiany W Programie. Odchodzi Margaret. Wiemy, Kto Ją Zastąpi

Berenika Olesińska