Teściowa rozpoznała we mnie kogoś, kogo znała dawno temu. Bardzo zaskakująca historia

Wiesz, moje życie już teraz rozwija się bardzo interesująco. Wydaje się, że jeszcze wczoraj byłam szczęśliwa, ale dziś już jestem zdumiona i nie rozumiem, co robić. W dzisiejszym artykule powiem dlaczego.

Zacznę od tła. Wychowałam się w sierocińcu, jak powiedziała mi później moja nauczycielka, zostałam tam wysłana mając 2 lata. Dlatego w ogóle nie pamiętam swojej matki.

Mimo to wyrosłam na bardzo odpowiedzialną, życzliwą i opiekuńczą osobę. W wieku 18 lat poszłam na uniwersytet, ukończyłam go i rozpoczęłam dorosłe życie.

Mam wykształcenie kulinarne, więc zaczęłam pracować w kawiarni niedaleko mojego domu. I pewnego dnia, kiedy wyszłam wyrzucić śmieci z kawiarni (a są tam dość ciężkie torby), podbiegł do mnie mężczyzna i zaproponował pomoc. Chętnie się zgodziłam, a potem odbyliśmy mały dialog.

W wyniku naszej rozmowy zdecydowaliśmy się spotkać ponownie, ale na nabrzeżu naszego miasta. Minęły 2 dni, spotkaliśmy się i tam się zakochałam. Stało się to bardzo szybko. Myślę, że wszyscy znają to uczucie. Tak zaczęliśmy się spotykać. Nawiasem mówiąc, był 2 lata młodszy ode mnie, ale nie przeszkadzało mi to.

Na początku wszystko nie było poważne, ale z czasem nasz związek stawał się coraz silniejszy. Zmyliło mnie jedno „ale”: mój chłopak, nawiasem mówiąc, miał na imię Andrzej, nie chciał przedstawiać mnie swoim rodzicom.

Jak wyjaśnił: jego matka i ojciec nie są teraz w najlepszym stanie psychicznym i przebywają w szpitalu. Nic nie powiedziałam Andrzejowi i nadal się spotykaliśmy. W rezultacie zdecydowaliśmy się na ślub.

Zadzwoniliśmy do naszych przyjaciół i pobraliśmy się. Tam nie było rodziców. Rok później urodził się nasz syn, Andrzej powiedział o tym rodzicom, a oni nalegali na spotkanie, aby zobaczyć się z wnuczkiem.

Spotkaliśmy się w kawiarni, w której pracowałam. I zauważyłam, jak matka Andrzeja spojrzała na mnie bardzo podejrzliwie. A kiedy Andrzej poszedł do toalety, usiadła obok mnie i powiedziała, że ​​okazuje się, że to ja — jej pierwsze dziecko.

Opowiedziała mi całą historię o tym, jak się zakochała, urodziła dziecko, a potem opuścił ją jej pierwszy mąż. Wtedy zdecydowała się oddać mnie do sierocińca. Potem poznała nowego męża i urodziła Andrzeja, którego wychowali.

Wtedy byłam w całkowitym zdumieniu jak mój mąż Andrzej. Według badań genetycznych wszystko się zgadzało — jestem córką teściowej. Szczerze mówiąc, nie wiem, co teraz robić.

To też może cię zainteresować: Krzysztof Jackowski nie kryje obaw. Jasnowidz z Człuchowa nie ma dla nas dobrych wiadomości. Co może nas czekać w najbliższych dniach

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Ryszard Rynkowski wraca na scenę po interwencji żony? Jej pomysł był strzałem w dziesiątkę

O tym się mówi: Cały kraj pod śniegiem? Prognozy pogody nie pozstawiają złudzeń. Kiedy należy spodziwać się największych opadów i co jeszcze szykuje dla nas pogoda