Tegoroczna Kolęda była dla mieszkańców tej miejscowości niemiłym zaskoczeniem. Co wymyślił proboszcz

Każdego roku, przyjmując pod swoim dachem wizytę duszpasterską, jesteśmy do niej solidnie przygotowani. Poza czystym domem, wypucowanym jak nigdy dotąd, odpowiednim przygotowaniu stołu, na którym jest biały obrus, lichtarze i świece, krzyżyk, Biblia i woda święcona, przygotowujemy się na rozmowę z duszpasterzem, śpiewanie kolęd i wrzucenie paru groszy „do puszki” ministrantom, którzy przychodzą przed księdzem zapytać, czy przyjmujemy kolędę… Na to, co wymyślił ksiądz z Krajkowa, nikt się nie był w stanie przygotować…

Tegoroczna wizyta duszpasterska wygląda zupełnie inaczej, niż nakazuje tradycja i wewnętrzne zasady każdej z parafii w całej Polsce. Ogłoszenie przez rząd stanu epidemicznego w całym kraju, pokrzyżowało plany wszystkim obywatelom, a społeczeństwo zostało z czasem osłabione zarówno pod względem finansowym, emocjonalnym, jak i duchowym.

Podwójne opłaty

źródło: YouTube

Smutna rzeczywistość wykreowana przez Światową Organizację Zdrowia zmusiła ludzi do zachowań, które w zwyczajnych okolicznościach nie przyszłyby im do głowy. Tegoroczna kolęda dla mieszkańców Krajkowa była bardziej, niż zaskakująca…

Kto z Was spotkał się z żądaniem opłaty za wizytę duszpasterską w okresie, w którym kolęda odbywa się planowo? Po wielu aferach związanych z przyjmowaniem przez duchownych kopert wypełnionych gotówką podczas kolędy, księża od kilku dobrych lat odmawiają przyjmowania datków w takiej formie. Zapewne wielu z Was – przyjmujących co roku kolędę – usłyszało w takiej sytuacji, że pieniążki te można ofiarować podczas obecności na niedzielnej mszy świętej.

Mieszkańcy Krajkowa, wchodząc na stronę internetową swojej parafii, by dowiedzieć się, kiedy mogą się spodziewać wizyty duszpasterskiej nie mieli pojęcia, że może ich to drogo kosztować. Ogłoszone zasady tegorocznej wizyty duszpasterskiej, jakie pojawiły się na stronie parafii, zawierały cennik, który zakładał opłatę 200 złotych od rodziny, a 100 złotych od osoby mieszkającej samotnie. Oburzeni parafianie nie mogli wyjść z podziwu.

Ostatecznie proboszcz Krajkowa przeprosił za swoje zachowanie po rozmowie z Kurią Diecezjalną w Płocku, a jego tłumaczenie może budzić mieszane uczucia…

„[…] Odwiedzam zgodnie z jedną z form zaproponowaną przez biskupa rodziny, które zapraszają kapłana, zachowując wymogi sanitarne. Nikogo nigdy nie dyskryminowałem i nie dyskryminuję za to, że nie włączył się w prace budowano-remontowe prowadzone w parafii. Są parafianie, którzy doceniają moją pracę kapłańską, duszpastersko-administracyjną, ale są i tacy, którym to nie odpowiada. Proszę o wybaczenie, kogo uraziłem […]”

Co o tym sądzicie?

To również może Cię zainteresować: Zakończyła Się Konferencja Prasowa Ministra Edukacji. Kiedy Dzieci Wrócą Do Szkół

Zobacz także: Małgorzata Ostrowska-Królikowska Wraca Przed Kamery. Wdowa Po Pawle Królikowskim Jest Nie Do Poznania