Tego nikt się nie spodziewał. Marcin Miller zdradza jedną ze swoich największych tajemnic

Muzyka disco polo przeżywa obecnie w naszym kraju prawdziwy renesans, a wykonujący ją artyści cieszą się dużym zainteresowaniem ze strony fanów.

Jedna z największych gwiazd disco polo skrywał przed fanami tajemnicę, która ujrzała światło dzienne dopiero teraz. Wielbiciele gwiazdy nie kryją zdziwienia.

Coraz więcej fanów

Jak podaje portal „Pikio”, popularność muzyki disco polo przekłada się również na zainteresowanie życiem prywatnym wykonujących ją artystów. Fani z zaciekawieniem śledzą nie tylko ich muzyczne kariery, ale także życie prywatne.

Jednym z ulubieńców fanów jest Marcin Miller, lider zespołu Boys. Wokalista pojawił się niedawno w programie „Pytanie na śniadanie”, gdzie podzielił się z widzami długo skrywaną tajemnicą.

Źródło: muzyka.interia.pl/

Wyznanie gwiazdy

Marcin Miller przyznał w wywiadzie, że nie jest katolikiem. Ukrywał to przed swoimi fanami od wielu lat, teraz jednak zdecydował się podzielić ze światem swoją tajemnicą. Wokalista zespołu „Boys” zdradził także, że święta obchodzi dwa razy w roku.

Rodzina piosenkarza zbiera się przy wspólnym świątecznym stole 24 grudnia, a później 6 stycznia. Wszystko przez bardzo napięty grafik Marcina Millera. Rodzina spotyka się w domu mamy Marcina w Grajewie.

Świętowanie

Przy świątecznym stole pojawią się nie tylko Marcin i jego żona, ale także synowie z partnerami i wnuk – łącznie 8 osób. Gwiazdor wyznał, że nie wyobraża sobie, że mógłby świętować inaczej.

To właśnie w rodzinnym domu, w rodzinnym gronie wokalista „Boys” ma możliwość odpocząć, wyciszyć się i odzyskać energię.

Źródło: muzyka.interia.pl/

To też może cię zainteresować: Mąż Kory jest znów zakochany. Nowa partnerka pomogła mu w żałobie: „Mam piękną i mądrą partnerkę, która pojawiła się w momencie mojej najgorszej rozpaczy”

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Świąteczne przeboje: Obowiązkowe na Boże Narodzenie

A.W.