Tadeusz Pluciński cieszył się zainteresowaniem kobiet przez całe życie. Przystojny aktor miał na koncie aż trzy tysiące związków. To, w jakich warunkach odszedł, jest przerażające

Tadeusz Pluciński – to nazwisko pamięta chyba każdy, a z pewnością większość kobiet. Polski aktor, który stał się gwiazdorem w czasach PRL-u, nie mógł opędzić się od adoratorek. Uroda przyćmiła jego talent, przez co uznawany był za największego amanta końcówki XX wieku. Mężczyzna zmieniał kobiety jak rękawiczki, jednak pod koniec życia szczęście się od niego odwróciło. Ostatnie lata spędził w biedzie…

Amant wszech czasów odszedł w niegodziwych warunkach

Jak podaje „Pikio.pl”, Tadeusz Pluciński zmarł w wieku 92 lat. Przez ostatni czas mieszkał w Domu Artystów Weteranów w Skolimowie – ośrodku, który pomimo prestiżu od lat zmaga się z poważnymi problemami finansowymi. Trafiający tam aktorzy czy wokaliści żyją na skraju ubóstwa. Nikt nie przypuszczał, że gwiazdor PRL-u odejdzie w takich warunkach.

Pluciński słynął nie tyle z wybitnego talentu aktorskiego, co z niesamowitego wdzięku, który przyciągał kobiety. Mężczyzna często mówił, że nie mógł się ich pozbyć ze swojego życia, ponieważ wciąż nie dawały mu spokoju:

„Do tego stopnia podobałem się, że aktorki w teatrach mówiły: Chcę, żeby zagrał ze mną Tadeusz. Ale ja nigdy nie chciałem być amantem.”

Źródło: Youtube

Artysta występował między innymi w filmach: „Dzięcioł”, „Hydrozagadka”, „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz” czy „Brunet wieczorową porą”. Choć nigdy nie doczekał się głównej roli w dużej produkcji, jego twarz szybko stała się rozpoznawalna. Mężczyzna wykorzystywał swój urok, wiążąc się z wieloma kobietami. Był czterokrotnie żonaty i choć podczas każdego związku dementował plotki o romansach, każdy wiedział, że Tadeusz nie może powstrzymać się od flirtu. Prawdopodobnie miał na koncie aż trzy tysiące zażyłych relacji z płcią przeciwną.

Nie liczyłem, ale była to pokaźna liczba… Myślę, że ojciec zainfekował mnie. Tyle, że ja nigdy spotkań z kobietami nie traktowałem instrumentalnie. Wy mówicie o nas dziwkarze, kobieciarze, ale to wy o nas zabiegacie. Mnie nigdy nie przeszkadzał brak formalności, to dziewczyna pytała mnie: Może wreszcie zalegalizowalibyśmy związek?

Przypuszczalibyście, że największy „playboy” w PRL skończy jako ubogi staruszek?

Źródło: Youtube

To również może Cię zainteresować: To, Gdzie Mieszka Edyta Wojtczak, Jedna Z Najbardziej Rozpoznawalnych Twarzy Telewizji Polskiej, Zaskakuje

Zobacz także: Życie Poli Raksy Nie Jest Już Tak Bajeczne. Wiemy, Czym Aktualnie Zajmuje Się Gwiazda PRL. To Szokujące

BO