Ta wiedza przyszła zbyt późno. Kamil Durczok dopiero pod koniec życia zorientował się co było jego największym błędem

W jednym z ostatnich wywiadów Kamil Durczok opowiedział szczerze o swoim uzależnieniu oraz kolizji, której spowodował na autostradzie A1.

Kamil Durczok zmarł we wtorek 16 listopada w wieku zaledwie 53 lat pomimo próby reanimacji w szpitalu, do którego trafił dzień wcześniej. Dziennikarz miał poważne problemy zdrowotne.

Portal „Jastrząb Post” poinformował, że kilka dni przed śmiercią udzielił szczerego wywiadu o trudnej walce z nałogiem, który zniszczył mu życie i zdrowie.

Największy błąd życia

W ostatnich latach Kamil Durczok miał wiele problemów. Odszedł z telewizji TVN po oskarżeniach o mobbing, a w 2019 roku został zatrzymany za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu.

W ostatnim nieautoryzowanym wywiadzie, który udzielił portalowi „Onet” opowiedział, że był to największy błąd jego życia.

„Kolizja uświadomiła mi to, że jednak jest coś, z czym sobie nie radzę. To był największy błąd mojego życia. Nie da się tego w żaden sposób usprawiedliwić. Podstawowy problem każdego alkoholika polega na tym, że najpierw musi przyznać się sam przed sobą, że jest chory. Bez tego nie da się zacząć leczenia. A mechanizm wyparcia jest bardzo silny. To największy wróg” – mówił dziennikarz zapewniając, że walczy z nałogiem.

Niestety Kamil Durczok nie będzie mógł już pokazać efektów tej walki.

Kamil Durczok / YouTube: Świat Gwiazd

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnim czasie: Znana jest przyczyna odejścia Kamila Durczoka. Dziennikarza żegnają współpracownicy i przyjaciele. Co się wydarzyło

Jak informował portal „wiesz.io”: Szkodliwa dla zdrowia substancja została wykryta w popularnych suplementach diety. GIS podał pilny komunikat o wycofaniu produktów z obiegu

Z życia znanych ludzi informowaliśmy o: Jedna z gwiazd „Rolnik szuka żony” kiepsko zniosła udział w programie. Kamila Boś jest załamana. O „królowej pieczarek” wypowiedział się nawet reżyser

Sprawdź również ten artykuł: Polaków czekają kolejne podwyżki. Zapowiedzieli to przedsiębiorcy. Wszystkiemu winne są koszty opłat za gaz i prąd. Co się dzieje