Dzięki tej modlitwie, którą zostawił św. Ojciec Pio miały wydarzać się cudowne przypadki ozdrowień i wyjścia z trudnych sytuacji. Święty zostawił nam ją na ciężkie czasy!

Ojciec Pio z Pietrelciny urodził się we Włoszech i był prezbiterem należącym do Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów (inaczej franciszkanów). To również stygmatyk, ogłoszony świętym Kościoła Katolickiego w 2002 roku przez św. Jana Pawła II.

Ojciec Pio za życia był przewodnikiem duchowym wielu ludzi. Wszystkich uważał za swoje córki i synów.

Według niego istnieje pięć zasad wzrostu duchowego: cotygodniowa spowiedź, codzienne przyjmowanie Komunii Świętej, duchowe czytanie, medytacja i rachunek sumienia. O modlitewne wsparcie prosiły go tysiące wiernych.

Przyjmując intencje modlitewne najczęściej odwoływał się do tej ułożonej przez mistyczkę, św. Małgorzatę Marię Alacoque. Mowa o „Modlitwie do Najświętszego Serca Jezusa”.

Doświadczająca nieustannie Bożej obecności święta miała w zwyczaju wykrzykiwać frazę „To Serce na wskroś kochające i godne kochania” w trakcie kontemplacji życia Chrystusa i Jego Serca.

Ojciec Pio mówił o tej modlitwie, że jest „najlepszą bronią, jaką posiadamy, kluczem, który otwiera Boże Serce. Jego zdaniem, jeśli ją odmówimy wyrażając pełne zaufanie i miłość do Chrystusa, on z pewnością wysłucha naszych próśb.

– Trzeba mówić do Jezusa również sercem, a nie tylko ustami. Co więcej, w pewnych przypadkach, trzeba mówić do Niego tylko sercem… – przekonywał.

Oto tekst modlitwy, która działa cuda:

O mój Jezu, Ty powiedziałeś: „Zaprawdę powiadam wam: proście, a otrzymacie, szukajcie, a znajdziecie, pukajcie, a będzie wam otworzone”, wysłuchaj mnie, gdyż pukam, szukam i proszę o łaskę…

Ojcze nasz… Zdrowaś… Chwała Ojcu…

Słodkie Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.

O mój Jezu, Ty powiedziałeś: „Zaprawdę powiadam wam: o cokolwiek prosić będziecie Ojca w imię Moje, da wam”, wysłuchaj mnie, gdyż proszę Ojca w imię Twoje o łaskę…

Ojcze nasz… Zdrowaś… Chwała Ojcu…

Słodkie Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.

O mój Jezu, Ty powiedziałeś: „Zaprawdę powiadam wam: niebo i ziemia przeminą, ale Moje słowa nie przeminą”, wysłuchaj mnie, gdyż zachęcony Twoimi słowami proszę o łaskę…

Ojcze nasz… Zdrowaś… Chwała Ojcu…

Słodkie Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.

O słodkie Serce Jezusa, dla Ciebie tylko jedno jest niemożliwe: nie mieć litości dla strapionych; dlatego okaż litość nad nami, biednymi grzesznikami i udziel nam łaski, o którą Cię prosimy przez bolesne i Niepokalane Serce Maryi, Twojej i naszej czułej Matki.

źródło: deon.pl