Stopniowo wzrasta liczba zakażeń wirusem SARS-CoV-2. Apogeum przewidywane jest na końcówkę roku.
Pandemia koronawirusa nadal trwa choć nie jest już w takim centrum uwagi jak to było rok temu dzięki zaszczepieniu większości społeczeństwa.
Nie oznacza to jednak, że COVID-19 przestanie utrudniać nam życie. Portal „o2.pl” poinformował, że kulminacja czwartej fali ma przypaść na okres świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku.
Stopniowy wzrost
Członkowie Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego na Uniwersytecie Warszawskim zebrali dane świadczące o tym, że apogeum czwartej fali przypadnie na grudzień.
Wszystko dlatego, że wzrost zakażeń następuje obecnie powoli i stopniowo, a przy tym ludzie mają już dość ograniczeń i nie przestrzegają restrykcji.
„Z naszych wyliczeń wynika, że epidemia w tej chwili wzbiera i przy braku wprowadzenia restrykcji oraz dość niskim poziomie dyscypliny społecznej, kumulacja fali nastąpi pod koniec grudnia, na przełomie roku. Nie będzie to zatem przebieg ostry, z szybkim wzrostem zachorowań, tylko liczba zakażonych będzie raczej narastać wolniej, za to ciągle, aż do zimy” – wyjaśnił dr Franciszek Rakowski.
Podczas kulminacji będzie się odnotowywać od 10 do 25 tysięcy przypadków na dzień. Najgorzej ma być w regionach gdzie zaszczepiło się najmniej osób czyli w województwach podkarpackim, lubelskim i podlaskim.
Szczepionka na Covid-19/ YouTube @WP
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnim czasie: Ta choroba długo pozostaje niewykryta. Niepokojące objawy występują zazwyczaj po obiedzie. Na co należy zwrócić uwagę
Jak informował portal „wiesz.io”: Urząd Komunikacji Elektronicznej oraz Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przekazują ważne informacje. Czy to już koniec darmowej telewizji
Z życia znanych ludzi informowaliśmy o: Poważne oskarżenie pod adresem księcia Williama. Przyszły król ma ukrywać swoje nieślubne dziecko z byłą przyjaciółką żony. Co na to Kate Middleton
Sprawdź również ten artykuł: Jedna z uczestniczek „Ślubu od pierwszego wejrzenia” pokazała zupełnie inne oblicze. Fani programu są zawiedzenie takim rozwojem sytuacji