Syn zaprosił mnie na Nowy Rok. Poszłam, nie być sama tego wieczoru. Szybko pożałowałam tej decyzji

Ponieważ jestem już na emeryturze i mieszkam sama, w tym roku miałam niewielki wybór, jak świętować Nowy Rok: samej lub z rodziną syna.

Moja córka mieszka w innym mieście, też do niej dzwoniłam, ale ona i jej rodzina tłoczą się w jednopokojowym mieszkaniu. Dlatego nie chciałam ich jeszcze bardziej naciskać i zgodziłam się świętować Nowy Rok z moim synem, jego żoną i dwójką wnuków. Mieszkają w dużym domu na przedmieściach.

Syn powiedział, że mnie odbierze. Przebierałam się, gotowałam gołąbki, galaretkę, sałatki, naklejałam pierogów… O piątej wieczorem przyjechał mój syn, wzięłam torby, wsiadłam do samochodu i podjechaliśmy do niego.

Po przekroczeniu progu domu wręczyłam prezenty moim wnukom, byli bardzo szczęśliwi. Indyk piekł się w piekarniku. Syn powiedział, że synowa wkrótce przyjdzie, gdyż składała bliskim noworoczne życzenia. W tym czasie przygotowywałam dania.

Czas mijał, a synowa wciąż nie przychodziła. Już zaczęłam się martwić, że bez niej będziemy świętować nowy rok. O dziesiątej synowa w końcu wróciła do domu. Skinęła głową w moim kierunku i po jej oczach zdałam sobie sprawę, że nie wiedziała o mojej wizycie i nie była szczególnie szczęśliwa, że ​​mnie widzi.

Mój syn poprosił mnie o wyprowadzenie psa. Chętnie się zgodziłam, ale musiał ruszyć samochód, bo blokował drogę sąsiadom. Syn wyszedł na dwór, a ja zostałam z wnukami na podwórku.

Po około pół godzinie synowa zaczęła skandować z powodu talerza sałatki. Następnie weszła do pokoju na drugim piętrze. Nie pilnowała chłopców. Syn w tym czasie spał na sofie w przedpokoju. Było dla mnie zbyt kosztowne wezwanie taksówki, więc zostałam z wnukami i psem, aby świętować Nowy Rok. Położyłam dzieci do łóżek i zrobiłam sobie posłanie na sofie.

Wnukom bardzo posmakowała sałatka, którą zrobiłam. Coś miłego na wieczór.

A rano coś mokrego dotknęło mojego nosa. Otworzyłam oczy, a pies liżąc mnie po twarzy patrzył oczami pełnymi oddania.

Żałowałam, że postanowiłam świętować Nowy Rok z synem i synową. Pokłócili się przeze mnie.

To też może cię zainteresować: Policja interweniowała na stoku pełnym osób na sankach. Nagranie trafiło do sieci

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Kobieta wskoczyła na trumnę. To, co stało się później nie mieści się głowie. Uczestnicy ostatniego pożegnania przecierali oczy ze zdumienia

O tym się mówi: Monika Zamachowska zdradziła stan swoich finansów. Niektórych może zaskoczyć jej wyznanie