Na drugi rok jak przyjdzie w progu powiem, że się bardzo śpieszę, wręczę mu tym razem pustą kopertę i zamknę drzwi: Spotkanie w przyjaznej atmosferze czy pogarda dla wiernych. O wrażeniach z wizyt po kolędzie. Relacje parafian

Okazuje się, że wrażenia po corocznej wizycie księdza mogą być bardzo różne. Nie brakuje wprawdzie głosów oburzenia i niezadowolenia. Ale na drugim biegunie sytuują się opinie całkiem przeciwne – liczne grono osób bardzo chwali sobie przyjmowania duchownych po kolędzie.

Redakcja portalu „onet.pl” opublikowała ostatnio listy swoich czytelników, którzy podzielili się wrażeniami z corocznej wizyty duszpasterskiej.

Kolęda w przyjaznej atmosferze

Żadnych zarzutów do przyjmowanych wizyt duszpasterskich nie ma pan Ryszard, który księży do swojego domu zaprasza od 24 lat. Przez ten długi czas nigdy jednak nie spotkało go żadne przykre doświadczenie z tym związane. Co więcej, mężczyzna chwali sobie przyjazną atmosferę panującą podczas odwiedzin duchownego.

Uważa ponadto, że generalizujące oceny i opinie na temat wizyt po kolędzie mogą być bardzo krzywdzące. Usprawiedliwia przy tym niektórych księży, podkreślając grzeszną naturę ludzką:

Przedstawianie kolędy jako wyłudzania kopert napchanej pieniędzmi to zwykła podłość. Są zapewne czarne owce wśród księży, lecz od samego początku Kościół opierał się na ludziach grzesznych.

https://rzeszow.wyborcza.pl/

Stałem jak zamurowany

Zupełnie inne wrażenia po ostatniej wizycie duszpasterskiej ma pan Adam, który od siedmiu miesięcy jest rozwodnikiem. Nie stało się to jednak powodem, dla którego miał zrezygnować z przyjęcia księdza, którego zawsze w swoim domu serdecznie gościł:

I zawsze był czas by po wspólnej modlitwie wypić kieliszek nalewki z pigwy i pogadać o „rodzinnych stronach”, bo pochodzimy razem Mazur. W tym roku było inaczej.

Jakieś było zdziwienie mężczyzny, kiedy duchowny już w progu poinformował go, że nie ma zbyt wiele czasu. Po niezbyt starannym wykonaniu rutynowych czynności (szybkie odmówienie modlitwy, poświęcenie domu i zabranie koperty z ofiarą) duchowny opuścił dom pana Adama, rzucając na odchodne:

Z Bogiem, śpieszę się.

W związku z tym mężczyzna ma już konkretne plany co do przyszłorocznej wizyty kapłana:

Na drugi rok jak przyjdzie w progu powiem, że się bardzo śpieszę, wręczę mu tym razem pustą kopertę i zamknę drzwi. Może będzie trwało krócej niż 5 sekund.

fakt.pl

W podobnym tonie wypowiada się zresztą pan Paweł, który uważa wizyty duszpasterskie jedynie za okazję do zabrania koperty z pieniędzmi. Ostatnie odwiedziny księdza w jego domu trwały zaledwie 1,5 minuty. Co więcej, mężczyzna widzi w tym swoisty kryzys kościoła, a księży za „tubę jednej z partii politycznych”.

Pani Marta o kolędzie

Do redakcji portalu napisała również pani Marta, która żyje w związku partnerskim z rozwodnikiem. Wydawać by się więc mogło, że czekać ją będzie ostra krytyka ze strony księdza.

Nic podobnego. Kobieta twierdzi, że dotychczas nie spotkała ją żadna uwaga ze strony odwiedzającego jej dom duchownego.

Co więcej, wizyta duszpasterska przebiega u niej zawsze w bardzo przyjaznej atmosferze:

Śpiewamy kolędy, proponuję kawę lub kolację. Często ksiądz odmawia, bo nie ma czasu. Czasem kolęda mnie zaskakuje, gdyż nie jestem zbyt gorliwą katoliczką i nie chodzę co niedzielę do kościoła. Brak pieniędzy w kopercie nigdy nie stanowił problemu. Nieustająco zastanawiam się, gdzie są Ci źli księża. Nigdy takiego nie spotkałam.

dziennikzachodni.p

 

Pozostaje pytanie, o czym świadczy ta różnorodność doświadczeń i wrażeń wiernych. Być może zależy to od stosunku konkretnej osoby, która takie wizyty przyjmuje, lub postawy odwiedzającego swoich parafian księdza. Albo od jednego i drugiego.

 

Duchowny namawia wiernych do nietypowych praktyk: KONTROWERSYJNE WYZNANIE KSIĘDZA. DUCHOWNY UWAŻA, ŻE WIERNI MOGĄ UZYSKAĆ ODPUST, JEŚLI WYKONAJĄ TEN GEST

Okazuje się, że coroczna wizyta duchownego wymaga wielu starań: REGULAMIN PRZYJMOWANIA KSIĘDZA PO KOLĘDZIE: PARAFIA OPUBLIKOWAŁA SZCZEGÓŁOWĄ INSTRUKCJĘ COROCZNEJ WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ. TRZEBA SPEŁNIĆ WIELE WARUNKÓW, ŻEBY DUCHOWNY NAS ODWIEDZIŁ

 

KK