Kiedyś byłam tak samotna, że postanowiłam znaleźć 10 osób, które były mi zupełnie nieznane w sieciach społecznościowych i napisać do nich „Cześć!”. Chciałam z kimś porozmawiać. Zdobyć czyjąś uwagę.

Nie, nie jestem energetycznym wampirem, jestem całkiem niezłym rozmówcą, nie skąpię pochwał i komplementów, chętnie zadaję pytania i słucham wszystkiego, o czym do mnie mówią.

Zaskoczył mnie fakt, że wiele stron zostało „zamkniętych”. Ludzie najwyraźniej nie chcieli być „dręczeni” przez obcych. Mogę powiedzieć „szturchnęłam” palcem w niebo i napisałam do 8 mężczyzn i 2 kobiet.

Tylko jedna osoba odpowiedziała na moje wezwanie. Zaczęliśmy korespondencję. Miesiąc później okazało się, że mężczyzna był 25 lat starszy ode mnie (początkowo nie podał swojego wieku, ale zamiast zdjęcia był awatar).

Nie ma żony, dzieci podrosły i odeszły. Książki, telewizja, życie codzienne. Życie toczyło się ku końcowi. A potem — jak śnieg na mojej głowie…

W korespondencji różnica wieku w ogóle nie była odczuwalna. Chociaż nie, czułam to. Rówieśnicy nie mogli być tak taktowni i pełni szacunku jak ten mężczyzna. Tak, nawet w korespondencji możesz być dzielną osobą lub możesz być chamem i niechlujem. Kobiety to czują.

Mój rozmówca nazywał się Andrzej. Postanowiliśmy się spotkać — pospacerować po nabrzeżu rzeki i porozmawiać. Andrzej zaczął mnie wcześniej przygotowywać, żebym się nie zniechęciła. Na przykład mówił, że lata zbierają swoje żniwo. Ale nie zamierzałam go poślubić, prawda? Jeśli ci się to nie podoba, to w porządku.

Prawdopodobnie dziwnie dla mężczyzny było obserwować moją reakcję i rozumieć, że od teraz będzie w randze rozmówcy, nie więcej. Jak modne jest powiedzenie „w strefie przyjaciół”. Kiedy mężczyzna jest lubiany, kobieta wstydzi się, lubi kontakt wzrokowy i nie ma nic przeciwko dotykaniu go. A z przyjacielem … cóż, sama wiesz.

Polubiłam Andrzeja na spotkaniu. Dobrze ubrany, prosta postawa.

Szczerze mówiąc, polubiłam go na zdjęciu. Mój typ. Po prostu mocno poobijany przez życie. Zmarszczki świadczyły o życiowym doświadczeniu.

To było niezwykłe, że byłam obok niego. Był dla mnie dobry jak ojciec i byłam trochę nieśmiała. Oboje byliśmy trochę skrępowani i zdecydowałam, że na pierwsze godzinne spotkanie wystarczy. Rozmawialiśmy i rozstaliśmy się.

Andrzej napisał mi wiadomość, że bardzo mnie lubi i wciąż pamięta moje oczy szeroko otwarte, jak u lalki, z długimi rzęsami. A potem wysłał wiadomość, która wszystko zepsuła. „Jak ci się podobam?”

U starszych mężczyzn wyraźnie cierpi poczucie własnej wartości. Uważają, że ich konkurenci młodsi o 20 lat mają silne zalety.

A co mam odpowiedzieć? Natychmiast daj ofertę — tak, podobasz mi się. Więc się zrelaksuj. I będę taktownie potwierdzać jego atrakcyjność, aż mu się znudzę. Jest mężczyzną: jeśli chce, przeniosą góry. Ale byłam w błędzie.

W wieku 50+ mężczyźni nie mają już silnych motywów, by zbliżyć się do kobiety. A tło hormonalne nie jest takie samo, nauczył się radzić sobie z codziennym życiem i nie ma potrzeby mieć dzieci. Jeden ma się dobrze.

Pomyślałam też, że nie lubił mnie tak bardzo, że domagał się nowych randek i przychodził z bukietami kwiatów. Komunikacja poszła na marne, i w pracy zaczęłam się blokować.

A potem, około 3 miesiące później, napisał. „Jeśli chcesz, możemy mieszkać razem. Mam dwupokojowe mieszkanie i daczę. Nie chrapię i pysznie gotuję ”.

Nie wiedziałam, co o tym myśleć. Co to było? Albo rzucił wędkę na chybił trafił, albo postanowił od razu zabrać się do roboty, omijając etap zalotów. Ale tak się nie dzieje.

Wiemy o sobie zbyt mało, aby zacząć mieszkać na tym samym terytorium. A może mu wystarczy, że jestem młodsza, skromna i bez złych nawyków. I nie dba o niuanse charakteru.

Odpowiedziałam, że pomyślę o tym. Ale nie dałam odpowiedzi.

To też może cię zainteresować: Krzysztof Jackowski nie kryje obaw. Jasnowidz z Człuchowa nie ma dla nas dobrych wiadomości. Co może nas czekać w najbliższych dniach

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Ryszard Rynkowski wraca na scenę po interwencji żony? Jej pomysł był strzałem w dziesiątkę

O tym się mówi: Cały kraj pod śniegiem? Prognozy pogody nie pozstawiają złudzeń. Kiedy należy spodziwać się największych opadów i co jeszcze szykuje dla nas pogoda