Sławomir jest lubianym wokalistą, znanym z przeboju „Miłość w Zakopanem”. Kojarzący się z czerwonym Golfem 3 muzyk, wykreował swój sceniczny wizerunek na podstawie skromności i okazywania sympatii swoim fanom. Wielkim zaskoczeniem dla niektórych było to, co zostało przyuważone na stacji benzynowej.

Żarcik Sławomira odnośnie czerwonego Golfa 3, jakoby był to jego jedyny samochód, niektórzy wzięli nazbyt serio. Jak podaje „Pikio”, wielu mogło poczuć się oszukanymi po tym, jak ktoś zobaczył Sławomira tankującego auto, klasą dalece odbiegającą od Golfa 3.

YouTube/Sławomir gwiazda Rock Polo

Sympatia przeliczona na pieniądze

Jakież było zdziwienie sympatyków Sławomira, gdy okazało się żarcikiem stwierdzenie piosenkarza, że pozostaje wierny czerwonemu kompanowi wartemu zaledwie kilka tysięcy złotych. Kto by pomyślał, że człowiek zarabiający setki tysięcy na jednym koncercie, mógłby kupić sobie Audi Q7!

Zdrowy rozsądek podpowiada, że nawet jeśli ktoś nie jest znanym celebrytą, a zarabia konkretne pieniądze, kupuje samochód, którym będzie mógł robić dobre wrażenie, który będzie wygodny i bezpieczny.

Niestety ludzka natura nie jest doskonała, więc jeśli w telewizji słyszymy jakieś informacje, często przyjmujemy je bezkrytycznie za pewnik. Tak było w przypadku wystąpienia Sławomira w filmie popularnego Youtubera Marka, w którym artysta deklarował swą podróż Golfem 3 na koncert do Krakowa. Marek wsiadł z nim do Gollfa i pojechali…


YouTube/DISCO MAREK

Czy pojechał faktycznie Golfem, czy poleciał na miotle, nie można mieć artyście za złe posiadania Audi Q7 tylko dlatego, że nie potwierdził tego faktu.

Kto o zdrowych zmysłach wziąłby na poważnie treść tej wypowiedzi artysty?


YouTube/PNŚ

 

Pozostając w temacie Sławomira: Sławomir Szykuje Dla Fanów Kilka Niespodzianek. Wiemy, Czego Możecie Się Spodziewać

To też może cię zainteresować: Skandal wokół sylwestra TVP. Co się stało?

A.B.