Samotny mężczyzna adoptował pięcioro dzieci o specjalnych potrzebach rozwojowych. Opowiada, na czym polega bycie tatą

Zazwyczaj usługi społeczne zapewniają dzieciom adopcję do pełnych rodzin. Czasami dzieci znajdują ciepło i opiekę pod skrzydłami samotnej mamy. Ale czy słyszałaś o przypadkach, gdy samotny ojciec został rodzicem adopcyjnym? Tym bardziej uderzająca jest historia Benjamina Carpentera, który w tym roku adoptował swoje piąte dziecko. Wychowanie 5 dzieci nie jest w zasadzie łatwą pracą, ale dla Bena zadanie to komplikuje fakt, że wszystkie jego dzieci mają wady rozwojowe.

Inspirował nas człowiek o wielkim sercu, którego bezgraniczna miłość wystarczyła, aby zostać ojcem sierot o zwiększonych potrzebach.

google

Benjamin Carpenter ma 35 lat. Mieszka w Anglii, w małym miasteczku Huddersfield z populacją około 170 tysięcy osób. W mieście wszyscy znają go jako człowieka o wielkim sercu.

Sam Ben nie widzi niczego wyjątkowego w tym, co robi. Po prostu uwielbia być tatą. Ta świadomość przyszła mu w wieku 21 lat. Był bardzo młody, ale z pewnością wiedział, jaka była jego misja i cel. W tym czasie Ben pracował w specjalnej instytucji dla dorosłych i dzieci niepełnosprawnych. Miał już doświadczenie w opiece nad trudnymi pacjentami i świadome podejście do życia. A jednak zrozumiał: to nie wystarczy, aby służby społeczne powierzyły mu dziecko.

Przekonanie władz, by pozwoliły mu zostać tatą, zajęło 3 lata. W końcu mężczyzna został potraktowany poważnie, ponieważ miał dobre doświadczenie i wiedział, jak opiekować się wyjątkowym dzieckiem. Został więc młodym ojcem chłopca o imieniu Jack. Jack ma teraz 11 lat, choruje na autyzm.

google

Od tego czasu minęła dekada, a teraz rodzina Carpenterów składa się z 6 osób. Ben ma 2 córki: Ruby ma 8 lat, ma problemy z aparatem ruchowym; jej siostra Lily ma 6 lat, jest głuchą dziewczyną. Joseph ma 3 lata i ma zespół Downa.

google

Na początku tego roku Benjamin zakończył formalności związane z piątym dzieckiem. Sędzia, który brał udział w procesie adopcyjnym, powiedział, że ten dzieciak miał szczęście spotkać człowieka takiego jak Ben. Noah ma zaledwie 2 lata, dziecko ma rzadką chorobę genetyczną – zespół Cornelii de Lange.

Gdy tylko Ben zobaczył zdjęcie Noego w czasopiśmie rozpowszechnianym przez służby społeczne, natychmiast zakochał się w chłopcu. Ten magazyn publikuje historie dzieci, które trudno zidentyfikować w rodzinie. A potem Benjamin zdecydował, że Noe z pewnością powinien stać się częścią ich rodziny.

google

Lekarze uważają, że jest mało prawdopodobne, aby Noe mógł chodzić lub rozmawiać. Ale Benjamin nie jest zniechęcony: chwila, w której dziecko uśmiecha się, patrząc na tatę, staje się dla niego prawdziwą radością.

Noah doskonale przystosował się do dużej rodziny, jakby zawsze był jej członkiem. Pozostałe dzieci entuzjastycznie przyjęły nowego braciszka. Szczególnie pragną pomóc tacie w opiece nad dziewczynkami Noego. Ale Ben nie pozwala im być zbyt gorliwymi, mówi: „Oni są tylko dziećmi, nie chcę, aby przyjęli rolę rodzicielską”.

google

Benjamin mieszka z matką, która pomaga mu dbać o dzieci. Wielkie wsparcie zapewniają mu również jego przyjaciele.

Ma marzenie – zbudować wielozmysłowy pokój, w którym każde z jego dzieci mogłoby zaspokoić swoje potrzeby na odpowiednie bodźce. Takie przestrzenie pomagają szczególnym dzieciom rozwijać lub przywracać słuch i wzrok, poprawiać funkcje mózgu, poprawiać koordynację i zdolności motoryczne, rozwijać interakcje społeczne i wiele więcej.

google

Stolarz doradza teraz tym, którzy chcą adoptować dzieci.

Niektórzy ludzie nie rozumieją Bena, nie mogą zaakceptować faktu, że mężczyzna może stać się dobrym ojcem adopcyjnym dla tak wielu dzieci. „Nie obchodzi mnie, co myślą” – mówi Ben. „Po prostu mnie nie znają”. To są moje dzieci, mają moje nawyki i niech nie mają mojej krwi, ale kogo to obchodzi? Każdy może zostać ojcem, ale nie każdy może być tatą. ”

 

 

Sprawdź także: Smutny płacz i nawoływanie nieszczęśliwego szczeniaka rozległy się po pustym i lodowatym przedmieściu

Oferujemy: Recepta na udany związek. Emilian Kamiński i Justyna Sieńczyłło zdradzają swój sekret