Ryszard Lasota z „Sanatorium Miłości” oburzony. Stawia sprawę jasno. O co poszło

Jak podaje „Pudelek”, uczestnik pierwszej edycji „Sanatorium miłości” Ryszard Lasota nie zgadza się z porównaniem do Edwarda, który bierze udział w aktualnym sezonie programu. Jak twierdzi, są zupełnie różni i kompletnie nic ich nie łączy ani w wyglądzie, ani w zachowaniu.

Nie ulega wątpliwości, że każdy człowiek jest jednostką indywidualną i należy bardzo ostrożnie podchodzić do kwestii porównywania jednej osoby do drugiej. Każdy jest inny i nie zawsze zrównywanie z kimś spotyka się z aprobatą. Tak było w przypadku Ryszarda, który nie życzy sobie porównań z Edwardem, który nosi na szyi gruby łańcuch i uchodzi za źle wychowanego.

Ryszard Lasota stawia sprawę jasno

Edward jest uczestnikiem obecnie emitowanej w TVP 1 edycji programu „Sanatorium miłości”, którego gospodynią jest niezmiennie Marta Manowska. Mieszkaniec Czernikowa jest byłym policjantem, który lubi dużo mówić. Jak można przeczytać w opisie jego postaci, senior uwielbia dobrą zabawę i podrywanie kobiet. Jak zaznaczył, rolą kobiety jest bycie ładną i zgrabną.

Słowa protestu Ryszarda Lasoty nie pozostawiają złudzeń. Raczej nie ma dobrego zdania o Edwardzie.

Nie podobają mi się te porównania! Gdzie tam jemu do mnie, albo mnie do niego! Nawet w połowie nie chciałbym być nim! Po pierwsze ja tak nie wyglądam, nie noszę grubego, złotego łańcucha na szyi ani bransolety. On i ja to dwa różne światy i dwa różne mundury.

Co o tym sądzicie?

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Ta para długo starała się o dziecko. Po badaniu USG stali się sławni w internecie. Przypadek, który zdarza się raz na 70 milionów

O tym się mówi: Jednak będziemy pracować dłużej? Eksperci nie mają co do tego wątpliwości. Wyciągnięte przez nich wnioski są przytłaczające