Jak podaje portal „Interia”, wiele się mówi o tym, że ryby powinny stanowić istotny element naszej diety, bo dostarczają naszemu organizmowi cennych dla niego składników. Z drugiej strony, jesteśmy bombardowani informacjami, że w mięsie ryb pełno jest metali ciężkich i toksyn, które stanowią zagrożenie dla naszego zdrowia. Stąd też wielu z nas zadaje sobie pytanie, których gatunków ryb lepiej unikać w kuchni?

Ryba na zdrowie

Mięso ryb zachwalane jest przez dietetyków, ze względu na dużą zawartość witamin. Znajdziemy tu witaminy A i E, które nazywane są „witaminami młodości”, korzystnie wpływającymi na kondycję naszych włosów, skóry i paznokci. Stanowią źródło witaminy D, której niedobory mogą sprzyjać występowaniu depresji i problemów z układem kostnym.

Ryby/ Pixabay

W rybach znajdziemy również witaminy z grupy B, które korzystnie wpływają między innymi na prawidłowe działanie układu nerwowego. Poza tym w ich mięsie znajdziemy wiele cennych składników mineralnych w tym: fosfor, potas, magnez, cynk, selen, miedź oraz fluor. Jednak najbardziej cenne są obecne w rybach kwasy omega-3, które pomagają się nam pozbyć „złego” cholesterolu, wzmacniają odporność oraz usprawniają działanie układu krwionośnego.

Bałtyckie ryby

Morski Instytut Badawczy przedstawił dane, z których wynika, że bałtyckie ryby takie jak: dorsz, łosoś i śledź, nie zawierają zbyt dużych ilości metali ciężkich (takich jak kadm, rtęć czy ołów). Niestety w ich mięsie znajdziemy dioksyny i furantów, będących toksynami.

Aby zachować ich bezpieczny poziom, dorosły człowiek może zjeść maksymalnie 105 g łososia bałtyckiego w ciągu 7 tygodnia. W przypadku śledzia bałtyckiego jest to maksymalnie 400 g. Najwięcej możemy zjeść dorsza bałtyckiego, bo aż 950 g.

Ryby/Pixabay

Dioksyny mogą doprowadzić do uszkodzenia układu nerwowego, zaburzyć pracę układu immunologicznego i wpłynąć negatywnie na płodność. Do tego wykazują działanie rakotwórcze, sprzyjając powstaniu nowotworów tarczycy, układu limfatycznego, płuc czy wątroby.

Tych ryb unikaj

Rybą, której zdecydowanie powinniśmy unikać jest panga. Ryba ta hodowana jest w bardzo zanieczyszczonej wietnamskiej rzece Mekong. Kumuluje w swoim mięsie wiele szkodliwych substancji. Do tego jest uboga w kwasy omega-3 oraz omega-6 i witaminy.

Jakby tego było mało warunki w hodowlach sprzyjają chorobie zwierząt, którym profilaktycznie podaje się antybiotyki i środki bakteriobójcze, które magazynowane są następnie w mięsie. Aby przyspieszyć wzrost rybom tego gatunku podaje się hormony. Unikajmy podawania pangi naszym bliskim, zwłaszcza dzieciom.

Jaki gatunek ryby najczęściej gości na waszych stołach?

To też może cię zainteresować: Mężczyzna odkrył dziwne białe jajka na swoim podwórku. Bardzo szybko się przekonał, jakie zwierzę je tam zostawiło

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Martna Cel z programu „Rolnik szuka żony” przeszła spektakularną metamorfozę. Internauci nie kryją podziwu i porównują ją do znanej osoby

O tym się mówi: Poruszające wyznanie Witolda Paszta dotyczące stanu jego zdrowia. Artysta zdradził, co trzyma go przy życiu