Ostatnie posiedzenie sądu w sprawie wnuka Lecha Wałęsy miało się skończyć wydaniem werdyktu. Nieoczekiwanie rozprawa została odroczona.

Sąd Okręgowy w Gdańsku rozpatrywał apelację prokuratury m.in. w sprawie Dominika W. prowadzącego samochód pod wpływem alkoholu . Sąd zdecydował się przełożyć termin rozprawy na 23 stycznia 2020 roku.

Nie pierwszy raz

Jak podaje „Fakt”, Dominik w. jest synem Przemysława Wałęsy, który zmarł niespodziewanie w styczniu 2017 roku. Dominik już wcześniej popadał w konflikty z prawem. W 2016 roku dźgnął swoją partnerkę Adelinę. Niewiele później wyszło na jaw, że zaledwie rok wcześniej, wspólnie z kolegami napadł na byłą dziewczynę swojego brata i jej koleżanki.

W niedzielę 25 lutego 2018 roku, Dominik W. wsiadł pijany do samochodu, żeby pojechać po pizzę na gdańską Orunię. W trakcie jazdy poruszał się także po chodniku, a w końcu uderzył w trzy samochody i uciekł z miejsca zdarzenia. Podczas zatrzymania miał kopnąć policjantkę oraz powoływać się na dziadka. Po badaniu stwierdzono, że Dominik W. miał 2,08 promila alkoholu.

Źródło: fakt.pl

Wyrok skazujący

W kwietniu tego roku Sąd Rejonowy w Gdańsku skazał Dominika W. na 2 lata i 8 miesięcy pozbawienia wolności, uznając go za winnego sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym oraz znieważenia funkcjonariuszy policji.

Od wyroku wydanego przez Sąd Rejonowy odwołał się prokurator, który wnioskował o wymierzenie wnukowi Wałęsy kary łącznej 5 lat więzienia oraz wypłacenia nawiązki po 10 tysięcy złotych na rzecz dwóch pokrzywdzonych przez chłopaka osób.

Mirosław Pieślak/ newspix.pl

Rozprawa przed sądem apelacyjnym została przełożona na 23 stycznia 2020 roku z powodu niepojawienia się na rozprawie prokuratora. W tym tygodniu odbyć się ma jeszcze jedna rozprawa, w której Dominik W. oskarżony jest o pobicie.

To też może cię zainteresować: Nowe fakty w sprawie byłego męża Marty Kaczyńskiej. Zatrzymani przyjęli wielką łapówkę. Postawiono im zarzuty

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Szokujące doniesienia z Konina: policjanci starali się chronić kolegę przed konsekwencjami

A.W.