Publiczne pranie brudów pomiędzy Weroniką Rosati a Robertem Śmigielskim trwa. Byli kochankowie wciąż spotykają się w sądzie, wytaczając sobie kolejne sprawy o pieniądze i zniesławienie.

Rosati za każdym razem, kiedy przypada 10. dzień miesiąca przypomina, że Śmigielski ponownie nie przelał na czas kwoty zarządzonej przez sąd na rzecz Elisabeth. Jaka jest prawda?

Dwie kwoty przelewów

Sąd na jednej z rozpraw ustalił, że Śmigielski ma obowiązek płacić na swoją córkę alimenty w wysokości 4 tys. złotych. Początkowo płacił więcej, jednak uznał, że nie zamierza utrzymywać Rosati. Pieniądze mają być tylko dla dziecka.

„Płaciłem więcej, dopóki myślałem, że jestem jej partnerem. Gdy dowiedziałem się, że ma nowego partnera przestałem płacić na nią. Płacę tylko na dziecko” – mówił Śmigielski.

Potwierdzenia przelewów w rękach mediów

„Fakt” twierdzi, że posiada kopie potwierdzeń przelewów, które Śmigielski wykonywał na konto Rosati. Pochodzą one z grudnia 2018 oraz z maja, czerwca, sierpnia i września 2019.

Podobno wszystkie zostały wykonane w połowie każdego miesiąca.

Jak myślicie? Czy Rosati kłamie, aby wzbudzić zainteresowanie mediów swoją osobą?

1

2

3

4

źródło: fakt.pl