W najnowszej edycji programu Rolnik szuka żony powiało nudą, której widzowie nie są w stanie wybaczyć! Jest tak nudno, że aż warto zobaczyć dlaczego!

Szósta edycja programu o rolniku, co żony szukał, trąci emocjonalną posuchą, której żaden widz nie zdoła zdzierżyć.

Uczestnicy tej edycji, zdaniem widzów są nijacy i nie wzbudzają zainteresowania, a co najważniejsze – brak silnych emocji budujących napięcie, które napędza kolejne wydarzenia niczym perpetum mobile!

Co się stało z tym programem!

Od września widzowie mają możliwość śledzić losy kolejnych bohaterów programu o rolnikach poszukujących żony.

Poprzednie edycje sprawiały, że fani programu z zapartym tchem wyczekiwali na rozwój wydarzeń i zwroty akcji, które podnosiły adrenalinę i budziły emocje.

Przyzwyczajeni do tego widzowie czują rozczarowanie kolejną edycją, a to za sprawą potwornie nudnych i bezbarwnych uczestników programu, którzy nie budują napięcia.

Promowany jako pewny hit

Prowadząca program od samego początku Marta Manowska, zapewniała widzów, że kolejna edycja będzie absolutnym hitem pełnym niespodzianek.

Ciekawostką i nowością miała być możliwość telefonicznej rozmowy uczestników z kobietami, które nie mogły pojawić się w programie na spotkaniu.

Jeden z uczestników, o którym już pisaliśmy, nie wybrał żadnej z pań i nie wziął udziału w dalszych nagraniach. Mowa o Waldemarze – zdystansowanym rolniku ze złamanym sercem.

Mimo nudy program nadal ma ogromną oglądalność, jednak trzeba się zastanowić, czy nie wynika to ze zwykłego przyzwyczajenia widzów, którzy siadają przed telewizorem, bo przecież zawsze to oglądali…

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Rolnik szuka żony (@rolnikszukazonytvp)


źródło: plotek.pl