Rodzina Marzeny wciąż ma nadzieję, że ją odnajdzie po tym, jak siłą rozdzielono ją od matki. Bliscy kobiety proszą o pomoc internautów

Minęło już czterdzieści osiem lat od momentu, w którym 2,5 letnia Marzena Wińczykow została zabrana biologicznej matce i umieszczona w Domu Małego Dziecka w Stargardzie. Powodem koniecznej rozłąki miały być nieodpowiednie dla dziewczynki warunki mieszkaniowe. Jednak, gdy matka Marzeny uporała się ze znalezieniem stałego lokum dla swoich pociech, okazało się, że 2,5-latka została już adoptowana. Rodzina po latach chce odnaleźć swoją krewną.

Ślady w sprawie. Bliscy szukają Marzeny w Internecie

Dziewięć lat starszy brat Marzeny pragnie w końcu poznać swoją siostrę. Jak podaje „Fakt.pl”, zostali rozdzieleni przez służby w 1972 roku, dwa lata po tym jak na świat przyszła dziewczynka. Marzena Wińczykow urodziła się 28 maja 1970 roku w Świnoujściu, jednak ze względu na brak stałego miejsca zamieszkania, została odebrana biologicznej matce i umieszczona w domu dziecka. Adopcja malucha przebiegła szybciej niż myślano. Matka nie zdążyła uporać się z problemami mieszkaniowymi, gdy Marzena już trafiła do nowej rodziny. Od tego momentu krewni nie mają z nią żadnego kontaktu.

„Nie do końca wiem, jak to tego doszło, bo babcia nie mówiła o tym chętnie. Z tego co ustaliłam, babcia nie miała się gdzie podziać z dziećmi i wynajmowała różne mieszkania. Najprawdopodobniej ktoś zgłosił na milicję, że nie mają stałego pobytu i mała Marzena została zabrana. W jedynym dokumencie to potwierdzającym jest napisane, że ciocia została przekazana do Domu Małego Dziecka w Stargardzie. Potem babcia dostała pismo, że jak znajdzie stałe miejsce zamieszkania, to odzyska córkę. Ale tak się nigdy nie stało. Ciocia najprawdopodobniej szybko trafiła do adopcji” – wyznała Patrycja Szymczykiewicz, bratanica pani Marzeny.

Rodzina Wińczykow szuka pomocy w odnalezieniu krewnej w Internecie. Już wcześniej podejmowali się bardziej standardowych działań w realnym świecie, które mogłyby ich naprowadzić na jakiś ślad. Tropem w poszukiwaniach jest jedynie zdjęcie pani Marzeny z okresu niemowlęctwa i doniesienia o tym, jakoby miała zostać oddana pod opiekę pary lekarzy w Goleniowie.

„Babcia dowiedziała się kiedyś, że ciocia została adoptowana przez lekarzy z Goleniowa, którzy mieszkali przy ulicy Kolejowej. Mówiła, że najprawdopodobniej po rodzicach adopcyjnych nazywa się Marzena Kalinowska albo Kaliszewska. Później, od cioci koleżanki taty dowiedzieliśmy się, że jako dorosła kobieta mieszkała w Goleniowie i prowadziła tam najprawdopodobniej studio fitness albo gabinet kosmetyczny” – mówi Patrycja.

Kobieta zapewnia, że jej ojciec, czyli jednocześnie brat pani Marzeny, chciałby ją bardzo poznać. Bliscy poszukiwanej proszą internautów o wszelkie informacje na jej temat.

Źródło: archiwum prywatne

Źródło: polishexpress.co.uk

To również może Cię zainteresować: Poszukiwania Radnego Z Terespola: Z Rzeki Wyłowiono Samochód Mężczyzny. Znamy Szczegóły Sprawy

Zobacz także: Trzylatka Wyszła Z Domu I Nie Wróciła. Historia Jej Poszukiwań Jest Zaskakująca, A Jej Pies To Prawdziwy Bohater

BO