Rodzice 6-letniej Mai obarczają winą za jej odejściem szpital. Ojciec dziewczynki żąda by winni ponieśli adekwatną karę. Jakie są okoliczności sprawy

Śmierć 6-letniej Mai wstrząsnęła jej rodzicami, którzy uważają, że odpowiedzialni za to są lekarze ich córki.

Portal „o2.pl” poinformował, że śledztwo w sprawie dziewczynki, która zmarła w szpitalu w Łodzi prowadzi już prokuratura.

Za prawdopodobną przyczynę jej śmierci uznano PIMS czyli zespół pocowidowy. Rodzice 6-latki uważają, że gdyby ich córka została zdiagnozowana prawidłowo i szybciej, dałoby się ją uratować.

Tragedia dla rodziców

Maja zaczęła się źle czuć 19 listopada narzekając na ból po lewej stronie szyi. Następnego dnia miała już gorączkę. Podczas wizyty lekarskiej stwierdzono prawdopodobna infekcję, przepisano lekarstwo i skierowano na test na COVID, który wyszedł negatywny.

Mimo to dziewczynka coraz gorzej się czuła tracąc apetyt i dostając wysypki na nogach. Po kolejnej konsultacji z lekarzem dostała antybiotyk i skierowanie na badania. Gdy zaczęła wymiotować rodzice zabrali ją na SOR w Kutnie.

Tam jej wyniki jeszcze bardziej się pogorszyły. Ostatecznie lekarz zdecydował się na podanie antybiotyku w kroplówce i kolejnych badaniach. Niestety 23 listopada dziewczynka była coraz słabsza.

„Pani kierownik i powiedziała, że wezwała po dziecko karetkę z Łodzi, aby przewiozła córkę na Sporną. Stwierdziła, że to nie jest tak, że pozbywa się problemu, ale będąc sama na oddziale i mając tylu pacjentów nie jest w stanie odpowiednio zająć się moim dzieckiem i że boi się, że może coś przeoczyć” – mówi matka dziewczynki.

Maja dostała się na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej gdzie była reanimowana. Mimo wysiłków, 6-latka zmarła w nocy 24 listopada.

Jak się okazuje, rodzice maja ogromny żal do szpitala w Kutnie i oskarżają lekarzy o brak prawidłowej diagnozy mimo, że wskazywały na nią wszystkie wyniki badań i objawy.

Sprawę o nieumyślne spowodowanie śmierci bada już prokuratura w Łodzi.

Szpital w Kutnie / YouTube: Kutno Tv

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnim czasie: W Sylwestra czeka nas zabawa na pożegnanie starego roku. Kościół ogłosił dyspensę, ale trzeba spełnić kilka warunków. O co w tym wszystkim chodzi

Jak informował portal „wiesz.io”: Były mąż Marty Kaczyńskiej przewidział wcześniej decyzję prezydenta w sprawie lex TVN. Skąd Marcin Dubieniecki wiedział o zamiarach Andrzeja Dudy

Z życia znanych ludzi informowaliśmy o: Kamil Stoch ucieszył się ze świątecznej niespodzianki. Skoczek narciarski zapewnił, że dostał najlepszy możliwy prezent. Co to takiego

Sprawdź również ten artykuł: Do sieci trafiło ostatnie nagranie z udziałem Kamila Durczoka. Znany dziennikarz wystąpił w teledysku. Czy widać, że miał poważne problemy zdrowotne