Reportaż „Ostry cień mgły” obnażył prawdę o tym, co dzieje się w izolatoriach. Niezbędna była interwencja

Jak podaje portal „Pikio”, praca ratowników medycznych w czasie epidemii koronawirusa nie jest łatwa, co dokumentuje między innymi dokument „Ostry cień mgły” Janusza Schwertnera, wyprodukowany przez „Onet”. W materiale możemy zobaczyć szokujące nagranie wykonane w izolatorium, które działało przy domu opieki. Ratownicy pracujący w pogotowiu ratunkowym zauważyli, że jedna ze znajdujących się w izolatorium kobiet nie otrzymała takiej pomocy, jaką powinna otrzymać zgodnie z obowiązującymi standardami.

Robi się coraz głośniej o „Ostrym cieniu mgły”

O dokumencie „Ostry cień mgły” robi się coraz głośniej. Jest on zapisem 24 godzin, jakie Janusz Schwertner spędził z załogą pogotowia ratunkowego. Jego celem było pokazanie, jak wygląda praca ratowników medycznych w trudnych czasach epidemii koronawirusa. W materiale znalazło się wiele sytuacji, które jeżą włos na głowie. Jedna z nich miała miejsce w izolatorium znajdującym się przy domu opieki.

Bohaterami dokumentu „Ostry cień mgły” są ratownicy medyczni Zuzanna Stepnowska i Michał Drożdż, którzy często wyjeżdżają do osób z zakażeniem koronawirusem, którzy przebywają w izolacji. W trakcie jednego z wyjazdów, ratownicy udali się do izolatorium mieszczącym się przy Domu Opieki „Nestor”. Z relacji ratowników wynika, że kobieta znajduje się w ciężkim stanie.

Po dotarciu na miejsce ratownicy zauważyli, że pacjentka ma drgawki. Dochodzi do wymiany zdań pomiędzy ratownikami medycznymi, a pracownicą izolatorium. Ratownicy zarzucają kobiecie, że pacjentka leczona była niezgodnie z obowiązującą obecnie wiedzą medyczną. Ratownicy pytają o ilość podawanego chorej tlenu oraz o choroby przewlekłe, z jakimi się zmaga. Niestety na każdą odpowiedź muszą czekać, bo pracownicy wszystko dopiero sprawdzają w dokumentacji.

Ratownicy decydują się zabrać kobietę do szpitala. Z ust ratowników padają nawet słowa: „Zabierzemy panią, bo pani za chwilę by u was umarła”. Dyrektor wspomnianego Domu Opieki skomentowała sprawę, a jej stanowisko znalazło się na portalu „Onet”. Dyrektorka zapewniła, że oskarżenia ratowników „są bezpodstawne”. Wskazała, że standardy opieki w izolatoriach różnią się od tych obowiązujących w szpitalu, na które mieli powoływać się ratownicy medyczni.

Ratownicy medyczni/ YouTube @Onet

Więcej o tym możecie przeczytać tutaj.

Co sądzicie o całej sytuacji?

To też może cię zainteresować: Kiedy uczniowie będą mogli wrócić do szkół? Głos w sprawie zabrał minister edukacji Przemysław Czarnek

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: 40-letnia panna młoda zostawiła miejsce przy stole dla swojego syna, którego już nie ma z nami. Ale nie miała pojęcia, kto przyjdzie na jej ślub

O tym się mówi: Można dostać nawet 50 tys. zł zwrotu za remont domu. Jakie warunki należy spełnić