Jedna z grup zajmujących się badaniami morskimi opublikowała zdjęcie białego rekina z niepokojącymi śladami na głowie.

Na głowie rekina widoczne są ślady ugryzienia, choć żaden z naukowców OCEARCH nie jest w stanie powiedzieć ze stu procentową pewnością, jakie zwierzę mogło je zostawić.

Zaskakujące ślady

Rekiny stanowią ostatnie ogniwo łańcucha pokarmowego, co oznacza, że nie mają w naturze naturalnych wrogów, ale czy na pewno?

Wyłowiony u wschodnich wybrzeży USA blisko 4-metrowy samiec rekina białego o imieniu Vimy, miał na głowie ślady ugryzienia.

Tropy i scenariusze

Biorąc pod uwagę kształt ran i ich szerokość naukowcy przypuszczają, że powstały one w trakcie bójki z innym osobnikiem. Spotkania rekinów nie należą do rzadkości, często też mają bardzo gwałtowny przebieg.

Trudno jednak powiedzieć, czy był to inny samiec rekina białego, czy może przedstawiciel innego gatunku. Jedno jest pewne, rany na głowie powstały w dwóch różnych potyczkach i mógł je zadać większy od Vimy’ego rekin.

Vimy i badania rekinów

Vimy był jednym z dziesięciu rekinów, które OCEARCH wyposażył w specjalne nadajniki pozwalające śledzić zwierzęta, a także rejestrować część ich parametrów życiowych, jak choćby tętno.

W trakcie badań ustalono także, że rekiny białe odbywają długie podróże, migrując najczęściej między Meksykiem a Hawajami, choć zdarzają się również podróże znacznie dłuższe.

Źródło: „interia.pl”