Oblężenie terenu ukraińskiego przez rosyjskie siły zbrojne trwa już 18 dni. Z medialnych doniesień i bezpośrednich relacji mieszkańców Ukrainy zjemy, że jest ona dzielnie broniona przez stawiających opór ukraińskich żołnierze, funkcjonariuszy obrony terytorialnej i cywili.

Trwa także proces ewakuacji z objętych wojną terenów milionów mieszkańców Ukrainy. Jak możemy usłyszeć z medialnych doniesień, wielu obywateli ukraińskich, których wojna zastała w Polsce wyruszyło do domu, aby bronić swojego kraju.

Wybuchy słyszalne były w magazynach, a szyby w Lubaczowie zadrżały

Aktualnie media wciąż donoszą o ostrzale okolicy miejscowości Jaworów oddalonej od granicy z Polską o około 29 km.
Na facebookowym profilu „Stowarzyszenia Folkowisko” pojawił się dziś post informujący o tym zbrodniczym wydarzeniu. Jak się okazuje, według relacji wolontariuszy efekty ostrzału odczuwalne były po stronie polskiej, w miejscowości Lubaczów.

Znane są już dane dotyczące ofiar nocnego ostrzału Międzynarodowego Centrum Sił Pokojowych i Bezpieczeństwa znajdującego się w obwodzie lwowskim. Jak ustalono, śmierć poniosło 35 osób, wiele osób także odniosło rany. Nie jest to jednak ostateczny bilans rosyjskiego ostrzału rakietowego.

O sporym szczęściu mogą mówić wolontariusze „Stowarzyszenia Folkowisko”, którzy wczoraj jeszcze przebywali na terenie Jaworowa, w obsługiwanym przez nich w szpitalu. Karetki, którymi przywieziono pożywienie i opatrunki posłużą teraz do ewakuacji rannych i pomocy osobom najpilniej potrzebującym. Jak możemy przeczytać w poście stowarzyszenia, okna zadrżały w miejscowości Lubaczów, a eksplozje dało się słyszeć w cieszanowskich magazynach – Dziś w nocy ostrzelano Jaworów. Miejsce, w którym jeszcze wczoraj byli nasi wolontariusze, szpital, który obsługujemy w tym mieście, jest oddalony ok. 20 km od naszych granic.
Nie możemy czekać, trzy wypełnione po dach karetki z opatrunkami i pożywieniem właśnie wyjechały do zbombardowanego nocą Jaworowa. Zostaną na miejscu, będą ewakuować rannych i pomagać najbardziej potrzebującym. Wybuchy były słyszalne w naszych magazynach w Cieszanowie, w Lubaczowie zatrzęsły się okna. Wojna jeszcze nie była tak blisko nas. Chwała obrońcom wolności. Hańba rosyjskim najeźdźcom – napisano w poście.

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Katarzyna Żak zdobyła się na szczere wyznanie na temat swojego małżeństwa. „Wiele razy już pakowałam walizki”

O tym się mówi: Na miejscowość Irbil spadło 12 pocisków. Część w pobliżu amerykańskiego kontyngentu